Marszałek Sejmu odniósł się do kilometrówek Żukowskiej. „Będę jej bronił”

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska rozliczyła w 2025 roku 33 tysięce kilometrów podróży służbowych. To około 90 kilometrów dziennie. Odległość z biura poselskiego polityczki do Sejmu to niecałe dwa kilometry. Parlamentarzystka startowała w wyborach z Warszawy i ma swoje biuro w centrum stolicy. 

Czarzasty o kilometrówkach Żukowskiej

W czwartek (21 maja) w Sejmie jeden z dziennikarzy zapytał Włodzimierza Czarzastego, czy ta sprawa „go nie ciśnie”. – W ogóle. Rozporządzenie, które wydałem dotyczące kilometrówek, porządkuje tę sprawę od 1 stycznia 2026 roku. Pan mówi o roku 2025 – odpowiedział marszałek Sejmu.

Zobacz wideo Burza o kilometrówki! W Sejmie zawrzało

– Wszyscy tego chcieli, a ja wykonałem wolę wszystkich, łącznie ze swoją. Wprowadziłem rozporządzenie, które – mam nadzieję – to uporządkuje. Jestem tego pewien. A w jaki sposób uporządkuje? Mam dla pana dobrą informację, będziemy to wiedzieli w kwietniu przyszłego roku – powiedział do reportera Czarzasty.

– W sprawie Anny Marii Żukowskiej, krótkie wyjaśnienie, uważam, że powinienem to zrobić. Będę jej bronił. Po pierwsze (Żukowska – red.) nie ma jednego biura, tylko kilka. Więc to nie jest tak, że Sejm jest kilometr od jej domu i to jest nieracjonalne. Po drugie pani Żukowska jest szefową klubu i jeździ po całej Polsce. Dziś z tego, co wiem, jest w Gorzowie Wielkopolskim. Po trzecie informacja, że nie ma samochodu, jest nieprawdziwa, bo miała samochód w leasingu – podkreślił lider Lewicy.

Żukowska: Mandat poselski sprawuje się w całym kraju

Żukowska miała otrzymać zwrot w wysokości ponad 38 tysięcy złotych. Polityczka skomentowała te doniesienia w rozmowie z Onetem. Stwierdziła, że informacje są „nierzetelne”. – Dlatego, że ja mam siedem biur poselskich, nie jedno, bo jestem jedyną posłanką Lewicy na Mazowszu – tłumaczyła. Podkreśliła jednocześnie, że „mandat poselski sprawuje się nie tylko w swoim okręgu, ale w całym kraju”.

Każdy poseł dostaje miesięczny ryczałt 23,3 tysiąca złotych na biuro, z którego może rozliczać między innymi kilometrówki – choć w Warszawie komunikacja miejska jest dla posłów bezpłatna. W rankingu warszawskich posłów z najwyższymi kilometrówkami Żukowska zajmuje trzecie miejsce, za Piotrem Kandybą z KO (42 tysiące kilometrów, zwrot ponad 48 tysięcy złotych) i Piotrem Uścińskim z PiS (ponad 33,5 tysiąca kilometrów, ponad 33 tysiące złotych).

Redagowała Kamila Cieślik

Udział
Exit mobile version