Marta Nawrocka w wywiadzie dla TVN24 o in vitro i aborcji. „Proszę o inny zestaw pytań”

Marta Nawrocka w TVN24 o in vitro, aborcji i pracy w KAS

Pierwsza dama Marta Nawrocka w sobotę (14 lutego) udzieliła wywiadu dziennikarce TVN24. W czasie rozmowy została zapytana o kulisy pracy w Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), a także o procedurę in vitro i prawo aborcyjne w Polsce. Przypomnijmy, Marta Nawrocka, zanim została pierwszą damą, była funkcjonariuszką Służby Celno-Skarbowej. Zajmowała się walką z nielegalnym hazardem, udaremnianiem produkcji i handlu wyrobami tytoniowymi oraz spirytusowymi, a także kontrolą przemysłu naftowego. – Bardzo dobrze wspominam 18 lat. To nie była praca za biurkiem. To była praca nieprzewidywalna, czasami niebezpieczna, w terenie – powiedziała Joannie Kryńskiej.


Zobacz wideo

Jak wygląda język polski wobec osób niebinarnych? | Co to ma znaczyć

Marta Nawrocka o pracy w KAS i powrocie na strzelnicę

Pierwsza dama podkreśliła, że w swojej pracy miała do czynienia z niebezpiecznymi osobami. -Zajmowałam się nielegalnym hazardem. To były wejścia siłowe do punktów, gdzie odbywały się nielegalne gry. Byli tam różni ludzie, pod wpływem alkoholu, narkotyków, agresywni. Nigdy nie było wiadomo, co nas czeka, ale mieliśmy superwykwalifikowanych funkcjonariuszy – stwierdziła. – Różne były sytuacje, na szczęście nikomu się nic nie stało. Była to praca na bardzo wysokiej adrenalinie – dodała. Dziennikarka zapytała Martę Nawrocką, czy była zmuszona użyć broni. – Na całe szczęście nie było takich sytuacji, że musiałam wyjąć broń. Były inne środki przymusu bezpośredniego, jak kajdanki – odpowiedziała i dodała, że używała broni tylko na strzelnicy. Pierwsza dama podkreśliła, że na strzelnicy nie była od roku. – Ale myślę, że wrócę do tego, bo bardzo lubiłam spędzać tam czas – dodała.

In vitro? Nawrocka: Nie ograniczałabym

Joanna Kryńska zapytała o jej opinię na temat in vitro. – Nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka. Ja nie jestem w takiej sytuacji. Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam w ciążę naturalnie, urodziłam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa – oznajmiła. – Wsparcie państwa jest dla pani ważne, dla tych rodzin właśnie – kontynuowała Joanna Kryńska. – Proszę o inny zestaw pytań – odpowiedziała Marta Nawrocka. 

Zapytana o prawo aborcyjne w Polsce Marta Nawrocka powiedziała, że „przede wszystkim jest za życiem”. – Moja historia życiowa o tym opowiada, bo jako młoda dziewczyna zaszłam w ciążę i stałam przed wyborem. Różne rzeczy w głowie miałam. Ze względu na swoją wiarę i wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam. Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji – zaznaczyła. – Moja decyzja jest taka: urodziłam i jestem za życiem, a przeciwko aborcji – dodała prezydentowa. Marta Nawrocka nie odpowiedziała jednak na pytanie dziennikarki, czy zgadza się z porządkiem prawnym, który dopuszcza aborcję w dwóch przypadkach: zagrożenia życia matki oraz ciąży w wyniku gwałtu.

Czytaj także: „Duża zmiana w Sądzie Najwyższym. Małgorzata Manowska podjęła decyzję. 'Nadeszła potrzeba'”.

Źródło: TVN

Udział