
-
Byli politycy PiS Mateusz Morawiecki i Mariusz Błaszczak odnieśli się do pisma, które Waldemar Żurek skierował do Włodzimierza Czarzastego.
-
Były premier oraz szef MON odpierają zarzuty, stawiane przez prokuraturę.
-
Prokurator Generalny przekazał marszałkowi Sejmu informacje o zarzutach stawianych politykom PiS. Może to być podstawą do postawienia ich przed Trybunałem Stanu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W czwartek rzeczniczka prasowa prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak przekazała że „Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał dziś Marszałkowi Sejmu RP informacje dotyczące przedstawienia byłym członkom Rady Ministrów – Mateuszowi M., Mariuszowi B. i Krzysztofowi A. – zarzutów popełnienia przestępstw związanych z zajmowanymi przez nich stanowiskami”.
Prokurator ma obowiązek powiadomienia marszałka Sejmu o prowadzeniu postępowania karnego przeciwko członkowi Rady Ministrów. Wniosek może być podstawą do postawienia polityków przed Trybunałem Stanu.
Morawiecki i Błaszczak przed Trybunałem? Jest reakcja
„Upadłość systemu ochrony zdrowia, najdroższe święta w historii, Donaldowi (Tuskowi – red.) została tylko prokuratura, żałosne” – skomentował wniosek złożony przez Waldemara Żurka były premier Mateusz Morawiecki.
Do wniosku Prokuratora Generalnego i stawianych mu zarzutów odniósł się również Mariusz Błaszczak. Według niego zarzuty „są bezpodstawne”.
– Sam prokurator, który zarzuty mi stawiał, stwierdził, że jako minister obrony miałem prawo do odtajnienia, a potem upublicznienia tych archiwalnych materiałów, dotyczących obrony dopiero na linii Wisły, a nie na granicy naszego kraju, tylko jego zdaniem źle zinterpretowałem te przepisy i zarzucił mi korzyść polityczną z tego tytułu płynącą – stwierdził.
– Otóż korzyść mają mieszkańcy wschodniej Polski, bo są bronieni od czasu rządów Prawa i Sprawiedliwości, a wcześniej nie byli bronieni. Korzyść ma też prokurator Maksian, dlatego że po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu – awansował z prokuratury okręgowej do Prokuratury Krajowej – dodał.
Jednocześnie zaznaczył, że prokurator stawiający mu zarzuty w czasie rządów PiS twierdził, że jest prześladowany przez władze, co sprawia, że nie jest on bezstronny i „powinien być wyłączony”. Stwierdził również, że gdyby miał jeszcze raz podjąć decyzję, „to byłaby ona identyczna”.
Zarzuty dla byłego premiera i ministrów. Jest wniosek prokuratora generalnego
Mateusz Morawiecki usłyszał zarzuty bezprawnego umożliwienia Poczcie Polskiej i samorządom wgląd w dane osobowe Polaków przed próbą przeprowadzenia tzw. wyborów kopertowych w 2020 roku.
Mariuszowi Błaszczakowi prokuratura zarzuca przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści politycznej. Chodzi o odtajnienie i ujawnienie przez niego fragmentów planu obrony Polski przed atakiem ze wschodu, który przewidywał wycofanie armii na linię Wisły.
Z kolei Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu zarzucane jest przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w związku z udzieleniem gwarancji bankowych i kredytowych spółce Eskimos S.A. Według śledczych były minister rolnictwa „doprowadził wbrew obowiązującym przepisom do udzielenia przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa spółce gwarancji bankowej w łącznej wysokości 100 mln zł oraz udzielenia przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa gwarancji kredytowej w wysokości 20 mln zł”.
-
Chcą, by sprawa Ziobry trafiła do Trybunału Stanu. Zbierają podpisy
-
Pierwsze słowa Ziobry po decyzji Sejmu. „Wyszła na jaw ewidentna ustawka”













