
Napięcie w Prawie i Sprawiedliwości trwa od miesięcy. Na horyzoncie pojawia się jednak widmo złagodzenia konfliktu różnych środowisk wewnątrz partii. Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek planują bowiem wspólne spotkanie z mieszkańcami Gorzowa Wielkopolskiego.
O planowanym wydarzeniu opowiedział Janusz Cieszyński, poseł PiS. Podczas rozmowy w RMF FM wyjaśnił, że decyzja o organizacji wspólnego spotkania zapadła po środowym posiedzeniu klubu parlamentarnego.
Ostatnie spotkanie władz partii, które odbyło się 13 maja pod Warszawą, miało otworzyć nowy rozdział w wewnętrznej walce o wpływy. Jak informował wówczas „Newsweek”, Jarosław Kaczyński miał oczekiwać „zamrożenia” działalności różnych stowarzyszeń funkcjonujących w ramach PiS, szczególnie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego o nazwie Rozwój Plus.
Były premier miał jednak zapewniać, że działalność stowarzyszenia nie ma na celu rozbijania jedności ugrupowania.
Tarcia w PiS. Morawiecki i Czarnek ramię w ramię?
Janusz Cieszyński ujawnił, że po zakończeniu oficjalnej części spotkania część polityków została na dodatkowych rozmowach w węższym gronie. Wśród uczestników mieli znaleźć się między innymi Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek.
To właśnie wtedy – jak twierdzi Cieszyński – zapadła decyzja o organizacji wspólnego wydarzenia w Gorzowie Wielkopolskim. Jak podała wcześniej Wirtualna Polska, spotkanie ma odbyć się 5 lub 6 czerwca.
Poseł zaznaczył jednocześnie, że wbrew medialnym spekulacjom Jarosław Kaczyński nie zakazał działalności stowarzyszeń funkcjonujących w obrębie partii.
Napięta atmosfera trwa od miesięcy
W ostatnich miesiącach politycy PiS coraz częściej nieoficjalnie przyznawali, że w ugrupowaniu trwa wewnętrzny spór. Jedna grupa skupia się wokół Mateusza Morawieckiego i jest określana mianem „harcerzy”. Z kolei przeciwnicy byłego premiera, związani między innymi z Przemysławem Czarnkiem, Jackiem Sasinem, Tobiaszem Bocheńskim czy Patrykiem Jakim, mają być nazywani „maślarzami”.
Do napięć odniósł się także sam Morawiecki, który ocenił atmosferę ostatniego spotkania jako spokojniejszą, niż sugerowały to media.
– Ale atmosfera spotkania była „rzeczywiście oczyszczająca, dobra”. (…) Zdecydowanie była to raczej deeskalacja, a nie eskalacja, zdecydowanie jednocząca, a nie rozłamowa” – powiedział polityk.

