
Tragedia niedaleko Wołomina. 30-latka weszła na przejście mimo opuszczonych zapór
We wtorek 17 lutego po godzinie 22 w Urlach (gmina Jadów, powiat wołomiński) doszło do śmiertelnego potrącenia na strzeżonym przejściu przez tory kolejowe. 30-latka weszła na przejście mimo opuszczonych zapór i została uderzona przez pociąg pasażerski. Kobieta zginęła na miejscu.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że piesza weszła na strzeżone przejście przez tory w czasie, gdy zapory były opuszczone. W tym samym momencie przejeżdżał pociąg pasażerski, który potrącił kobietę.
– Pociąg Intercity potrącił osobę znajdującą się na torach. W zdarzeniu uczestniczył również nadjeżdżający z przeciwnego kierunku pociąg Kolei Mazowieckich – przekazał w rozmowie z TVN24 kpt. Jan Sobków ze straży pożarnej w Wołominie.
30-latka zginęła na miejscu
Na miejscu zdarzenia stwierdzono zgon 30-latki. Zadysponowano łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej. Strażacy ewakuowali pasażerów z pociągu, w sumie ponad 100 osób. W działaniach uczestniczyły także inne służby, a teren zdarzenia został zabezpieczony do czasu zakończenia czynności procesowych. Dalsze czynności na miejscu prowadziła policja pod nadzorem prokuratora. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn i okoliczności wypadku.
Urle to miejscowość położona przy linii kolejowej nr 6 Zielonka-Kuźnica Białostocka. W okolicy funkcjonuje przystanek kolejowy Urle obsługiwany w ruchu podmiejskim, a przejście naziemne w rejonie peronów jest wyposażone w sygnalizację oraz rogatki.
Czytaj także: „Zderzenie tramwajów w centrum Warszawy. Są poszkodowani”.
Źródła: Miejski Reporter, TVN24











