
Kompleks meczetu Al-Aksa jest zamknięty od kilku tygodni. Podobnie było w piątek 20 marca, gdy rozpoczynało się święto Id al-Fitr. Żadna z bram, prowadzących na Wzgórze Świątynne, znane muzułmanom jako Al-Haram al-Szarif, nie została otwarta. Z przekazywanych przez media z Bliskiego Wschodu informacji wynika, że po raz pierwszy od 1967 roku wierni nie mieli dostępu do tego miejsca podczas święta kończącego ramadan.
Al-Aksa zamknięta w czasie święta
Po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran 28 lutego kompleks został zamknięty na miesiąc, na czas postu. Władze w Jerozolimie tłumaczyły tę decyzję względami bezpieczeństwa. W efekcie Palestyńczycy modlili się podczas ramadanu przed bramami Starego Miasta. Prezydencki Komitet ds. Spraw Kościelnych w Palestynie, powiązany z Organizacją Wyzwolenia Palestyny, oświadczył, że „to bezprecedensowe ograniczenie uniemożliwiło tysiącom Palestyńczyków uczestnictwo w jednym z najważniejszych świąt religijnych, w jednym z najświętszych miejsc islamu”.
Palestyńskie władze ostrzegają przed próbami złożenia ofiar
Innym punktem zapalnym w konflikcie między wyznawcami judaizmu a muzułmanami były wydarzenia z niedzieli 29 marca. Gubernatorstwo Jerozolimy (jednostka administracyjna Autonomii Palestyńskiej) ostrzegło przed próbami wniesienia zwierząt do Starego Miasta i na teren Al-Aksy w celu złożenia ich jako ofiary podczas żydowskiej Paschy. W tym roku święto to przypada między 2 a 9 kwietnia.
W oświadczeniu cytowanym przez palestyńską agencję WAFA napisano, że takie działania mają być „eskalacyjnym krokiem” i próbą narzucenia nowych rytuałów religijnych w miejscu świętym dla muzułmanów. Według tego stanowiska organizacje związane z ruchem Świątynnym wykorzystują trwające zamknięcie Al-Aksy i prowadzą kampanie propagandowe, także z użyciem obrazów i nagrań generowanych przez sztuczną inteligencję.
Palestyńska strona twierdzi też, że w 2025 roku doszło do trzech bezprecedensowych prób wniesienia ofiar na teren kompleksu. W dwóch przypadkach planowano ubój zwierząt, a w jednym przemycenie fragmentów mięsa ze śladami krwi. Gubernatorstwo Jerozolimy uznało te działania za „planowaną i systematyczną eskalację”, która ma zmienić status miejsca i zagrozić jego islamskiej tożsamości.
W jednym z wpisów w serwisie X na profilu świątyni, zaatakowano te rytuały jeszcze ostrzej. Czytamy tam, że trzydziestodniowe opuszczenie meczetu przez wiernych to stworzenie warunków dla „judaizujących rytuałów”, a „suwerenność Al-Aksą jest w realnym niebezpieczeństwie”. Do wpisu dołączono film, pokazujący próbę wniesienia zwierząt na teren świątyni.
Religijny i polityczny spór o Wzgórze Świątynne
Wzgórze Świątynne pozostaje jednym z najwrażliwszych punktów Jerozolimy. Znajdują się tam meczet Al-Aksa i Kopuła na Skale ze złotym dachem. Obie budowle powstały w VII wieku, a w tradycji islamskiej miejsce to wiązane jest z wniebowstąpieniem proroka Mahometa. Dla judaizmu to również teren o wyjątkowym znaczeniu. W starożytności stała tam Świątynia Jerozolimska. Za jej pozostałość uznawana jest część zachodniego muru, czyli Ściana Płaczu, najświętsze miejsce judaizmu.
Jerozolima Wschodnia, gdzie znajduje się wzgórze, została zajęta przez Izrael podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku. Wcześniej pozostawała pod kontrolą Jordanii. Formalnie to Jordania nadzoruje islamski fundusz powierniczy administrujący tym miejscem na mocy traktatu pokojowego z Izraelem z 1994 roku, jednak z dostępnych w sieci materiałów wynika, że w praktyce kluczowe decyzje podejmują władze izraelskie.
Napięcia wokół chrześcijańskich miejsc świętych
W ostatnich dniach doszło do jeszcze innego incydentu, który dotyczył dostępu do miejsc kultu w Jerozolimie. W Niedzielę Palmową izraelska policja nie pozwoliła wejść do Bazyliki Grobu Pańskiego łacińskiemu patriarsze Jerozolimy kardynałowi Pierbattiście Pizzaballiemu oraz kustoszowi Ziemi Świętej ojcu Francesco Ielpo. Patriarchat przekazał, że obaj szli tam prywatnie, bez oznak procesji czy ceremoniału i zostali zawróceni.
Prezydent Izraela Izzak Hercog napisał potem we wpisie na platformie X, że rozmawiał z patriarchą, by wyrazić „wielki smutek z powodu dzisiejszego niefortunnego incydentu na Starym Mieście w Jerozolimie”. Jak dodał, sytuacja miała wynikać z obaw o bezpieczeństwo w związku z zagrożeniem atakami rakietowymi ze strony Iranu. „Potwierdziłem niezachwiane zaangażowanie państwa Izrael w wolność wyznania dla wszystkich konfesji oraz utrzymanie status quo w świętych miejscach Jerozolimy” – napisał prezydent.
Interwencję policji skrytykowali m.in. ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee, szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, a także przywódcy kilku państw europejskich. Biuro premiera Benjamina Netanjahu zadeklarowało później, że chrześcijańscy przywódcy będą mogli odprawiać msze w Bazylice Grobu Pańskiego. „Wyrażam zdecydowany sprzeciw wobec braku zgody na odprawienie Mszy Świętej w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Słowa wsparcia kieruje do łacińskiego patriarchy Jerozolimy i wszystkich chrześcijan zamieszkujących w Ziemi Świętej” – napisał z kolei prezydent RP Karol Nawrocki. „Działania izraelskiej policji, które potępiam, są wyrazem braku szacunku wobec tradycji i kultury chrześcijańskiej” – dodał.
Czytaj także: Eksperci ostrzegają, że uderzenia w instalacje, które odpowiadają za dostarczanie wody dla mieszkańców regionu, jeszcze bardziej zdestabilizują sytuację w regionie – czytaj na Wyborcza.pl.













