
Kurski w „poważnych tarapatach”. Miał zostać zawieszony
Interia donosi, że Jacek Kurski znalazł się w „poważnych tarapatach” z powodu krytyki Mateusza Morawieckiego na antenie wPolsce24. Przypomnijmy, Jarosław Kaczyński przekazał swoim politykom, że grozi im zawieszenie w prawach członka partii, jeżeli dalej będą się wzajemnie atakować. – Do ostatniej chwili Jacek wydzwaniał na Nowogrodzką, wyprosił prezesa – powiedział informator serwisu i dodał, że „Jacek się uratował rzutem na taśmę, bo było o włos od zawieszenia”.
„Do ostatniej chwili Jacek wydzwaniał na Nowogrodzką”
Kurski skrytykował Morawieckiego za to, że zaakceptował warunki przyznania Polsce środków z KPO, które później stały się podstawą do ich zablokowania. Do tej sprawy nawiązał w trakcie dyskusji o programie SAFE. – Już raz pozwoliliśmy, że szef rządu dał się zrobić w konia i bez mandatu politycznego swojego środowiska politycznego Zjednoczonej Prawicy uwierzył, że trzeba się zgodzić na mechanizm warunkowości, nie mając pewności, że te pieniądze zostaną zapłacone – mówił i dodał, że „trzeba się uczyć na błędach”.
Jak opisuje Interia, sympatycy Morawieckiego w PiS zaczęli się domagać zawieszenia Kurskiego. „Był plan, aby to ogłosić na poniedziałkowej konferencji prasowej. Tak się jednak nie stało” – opisuje portal. – Czym Jacek przekonał prezesa? Głównie tym, że zawieszając go, wzmocni Mateusza, a Mateusz chce mu odebrać partię, więc zbytnie wzmacnianie go nie leży dziś w interesie Jarosława. „Kura” od dawna powtarza prezesowi, że Morawiecki chce mu zabrać partię, więc to nic nowego, ale na prezesa widać działa – stwierdził inny z rozmówców.
Kryzys w Prawie i Sprawiedliwości? Kaczyński zabrał głos
„Każda osoba kontynuująca szkodliwą dyskusję zostanie zawieszona w prawach członka partii” – poinformował prezes PiS w mediach społecznościowych. Jarosław Kaczyński zaznaczył, że sankcje będą stosowane niezależnie od funkcji i dotychczasowych zasług, a ich skutki mogą wykraczać poza sprawy organizacyjne. „Każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS” – podkreślił lider opozycji.
W ubiegłym tygodniu w mediach społecznościowych wybuchł kolejny spór. Dziennikarka zapytała Ryszarda Terleckiego, czy „zabrałby pieniądze Zbigniewowi Ziobrze za to, że nie przychodzi do Sejmu”. Do rozmowy nagle wtrącił się Sebastian Kaleta. Zasugerował politykowi, aby nie wypowiadał się w tej sprawie. – Gówniarzeria – ocenił zachowanie Kalety Terlecki.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: „Kolejne spięcie między politykami PiS. Padły ostre słowa. 'Gówniarzeria'”.
Źródła:Interia, IAR, Gazeta.pl











