-
Pod koniec XX wieku modliszka była obecna w niewielu miejscach w Polsce, głównie na południowym wschodzie, a obecnie można ją spotkać w całym kraju, nawet nad Bałtykiem i w górach.
-
Modliszka zwyczajna jest jedynym gatunkiem tego owada w Polsce i zalicza się do największych owadów spotykanych na terenie kraju.
-
Jej liczebność wzrosła w ostatnich latach, a najczęściej pojawia się w ciepłych, suchych i dobrze nasłonecznionych miejscach, gdzie poluje na różne owady.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Poznański profesor dodaje, że jeszcze 10 lat temu każda obserwacja modliszki w Polsce oznaczała sporządzenie notatki entomologicznej, a dzisiaj nie ma to już sensu. Od kilku lat owad ten wyraźnie stał się w Polsce liczniejszy. Cieplejsze zimy i dłuższe okresy wyższych temperatur pozwalają modliszkom dłużej żerować.
Znamienne jest choćby to, że jeszcze 30 lat temu mieliśmy w Polsce zaledwie około 20 stanowisk występowania tego drapieżnego owada. To zwłaszcza tereny południowo-wschodniej Polski. Tradycyjnymi miejscami występowania modliszki sprzed lat były Kotlina Sandomierska, Podkarpacie, Lubelszczyzna czy Roztocze i Ziemia Zamojska. Reszta mieszkańców kraju spotykała ją bardzo rzadko albo wcale. Podlasie i Mazury modliszka opanowała już w 2015 r., ale na tereny polskiego wybrzeża, Suwalszczyzny, a nawet Wielkopolski na większą skalę dotarła dopiero niedawno. Lasy Państwowe jeszcze w 2021 r. określały jej pojawianie się w północno-wschodniej Polsce jako rzadkość. Stąd zapewne dzisiejszy wysyp zdjęć i informacji o spotkaniach z modliszkami – dla większości Polaków to wciąż sensacja, wręcz zdziwienie, że ten owad w ogóle u nas występuje.
Mamy w Polsce jeden gatunek rodzimej modliszki
Modliszka zwyczajna jest polskim gatunkiem rodzimym, aczkolwiek dość osobliwym. Na terenie naszego kraju żyje bowiem tylko ten jeden gatunek modliszek. Dla przykładu: we Włoszech mieszka 15 gatunków, w Grecji jest ich co najmniej dziewięć, na terenie Ukrainy znajdziemy sześć (w tym modliszki kaukaskie), a Rumunia odnotowuje pięć, z czego jedną inwazyjną z Azji.
My mamy jedną, a to się rzadko zdarza. Najczęściej owady tworzą wiele gatunków i całe spektrum form. Ten jeden gatunek modliszki wskazuje na to, że Polska to skrajne miejsce występowania takiego owada, granica zasięgu wszystkich przedstawicieli rodziny. Przynajmniej tak było do tej pory.
Z 2400 gatunków modliszek przytłaczająca większość zamieszkuje bowiem tereny tropikalne i subtropikalne. Niezwykle duże i kolorowe gatunki występują w południowej Azji, wśród nich Toxodera denticulata z Indonezji – największa modliszka świata o wielkości niemal 20 cm.
Polska modliszka zwyczajna to pokaźny owad
Nasza modliszka zwyczajna nie jest taka duża, ale to też pokaźny owad. Osiąga do 7,5 cm – dla porównania wielki jelonek rogacz ma 6 cm, a szerszeń – 3,5 cm. Mamy zatem do czynienia z jednym z największych owadów Polski.
– Doniesienia o modliszkach w Polsce były zawsze, nawet sto lat temu. Nigdy jednak nie była ona widywana u nas licznie – mówi prof. Piotr Tryjanowski. W 1984 r. modliszka zwyczajna znalazła się w gronie polskich zwierząt chronionych, a następnie wpisano ją do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt jako gatunek zagrożony. Jeszcze na początku tego stulecia spotkać modliszkę można było raczej na Podkarpaciu, w pozostałych częściach kraju stanowiła dużą rzadkość. Po 20 latach już tak nie jest. Owad występuje w całym kraju, a zgłoszeń zdjęć modliszek w internecie jest teraz bardzo dużo.
Prof. Piotr Tryjanowski mówi: – U nas na uniwersytecie już nawet żartujemy, kto dzisiaj miał modliszkę w ogrodzie. Jest ich sporo, istotnie. Sprzyjają im ciepły wiatr i suchość. Chociaż w polskiej entomofaunie mamy wyraźny kryzys związany z dużymi owadami, to jednak nie dotyczy on modliszki. Ona świetnie radzi sobie na suchej roślinności, służą jej kserotermy.

Modliszka poluje nawet na szerszenie i osy
Teraz te drapieżne owady są szczególnie widoczne, bo ich największa aktywność przypada na drugą część i koniec lata. A zostaną z nami tak długo, jak będzie ciepło – może do października. Najchętniej te bezkręgowce zasiedlają ciepłe, suche i dobrze nasłonecznione miejsca: łąki, polany, skraje lasów, nieużytki, murawy, nasypy kolejowe, a także ogrody i obrzeża miast. Zdarza się, że do miast wchodzą, a sporadycznie pojawiają się przy oknach domostw, na balkonach i na parapetach okiennych – o ile znajdą się tam ofiary do upolowania. Ulubionym miejscem na łowy są dla nich np. lampy uliczne oraz okolice oświetlenia w ogrodzie.
Modliszka to bowiem zapamiętały drapieżnik, który chwyta ofiary niejako… ręcznie. Robi to za pomocą przednich odnóży, wyposażonych w kolce i haki. Pozwalają one przytrzymać zdobycz, którą modliszka namierza wcześniej wzrokiem i skrada się niepostrzeżenie. Jej skuteczność w polowaniu jest bardzo wysoka. Chwyta najchętniej prostoskrzydłe, czyli koniki polne i świerszcze (także szarańczę), ale w jej jadłospisie są również chrząszcze, pluskwiaki, motyle i ćmy, nawet pszczoły, osy i również szerszenie. Złapanie i pożarcie ofiary równej wielkością modliszce nie stanowi bowiem dla niej problemu.




![Rosyjski dron na polskiej plaży. Piesiewicz odwołany i zostanie w areszcie [NA POCZĄTEK DNIA] Rosyjski dron na polskiej plaży. Piesiewicz odwołany i zostanie w areszcie [NA POCZĄTEK DNIA]](https://bi.im-g.pl/im/06/7e/1f/z33023238IER,Dron.jpg)









