„Mój york został suczką z rodowodem”. W Sejmie o pseudohodowlach

Komisja nadzwyczajna rozpoczęła we wtorek prace nad dwoma projektami ustaw, które złożyła w Sejmie posłanka Ewa Szymanowska (Centrum). Pierwszy z nich – o zapobieganiu bezdomności psów i kotów – zakłada obowiązkowe chipowanie i rejestrację domowych czworonogów w Centralnym Rejestrze Psów i Kotów. Przewiduje też prawo do bezpłatnej kastracji lub sterylizacji zwierzęcia.  

Dziurawe prawo 

Drugi z projektów (o działalności stowarzyszeń felinologicznych i kynologicznych oraz organizacji hodowli kotów i psów rasowych) ma na celu walkę z tzw. pseudohodowlami. Chodzi przede wszystkim o uszczelnienie już obowiązujących przepisów, które co prawda zabraniają rozmnażania psów i kotów w celach handlowych, ale nie dotyczą hodowli zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą zwierząt rasowych.  

W ten sposób sformułowane prawo, jak tłumaczyła we wtorek Szymanowska, łatwo jest obejść. – Celem projektu jest likwidacja luki, pozwalającej na tworzenie fikcyjnych organizacji rasowych, ochronę dobrostanu psów i kotów rasowych, zapewnienie przejrzystości rynku i ochrony konsumentów, wprowadzenie realnego nadzoru i sankcji – mówiła Szymanowska, do niedawna posłanka Polski 2050, teraz jedna z liderek nowo powstałego klubu Centrum. 

Piesek, który stał się suczką 

Opowiedziała przy okazji jak łatwo uzyskać rodowód np. dla psów, by potem móc je legalnie sprzedać. Jak relacjonowała posłanka, 4 lutego wysłała mail do jednego ze stowarzyszeń, które zajmuje się tego typu działalnością i zapytała o możliwość uzyskania rodowodu dla suczki rasy yorkshire terrier, a w przyszłości także dla jej szczeniąt. Pozytywną odpowiedź otrzymała już następnego dnia – przesłano jej plik dokumentów do wypełnienia, m.in. deklarację członkostwa oraz karty miotu do wystawienia metryk lub rodowodów. – 6 lutego wysłałam wypełnione dokumenty, a już 10 lutego otrzymałam rodowód i zarejestrowałam hodowlę. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo ja posiadam psa rasy yorhshire terrier, tylko że psa, nie sukę. Psa ze schroniska, na co mam dowód – mówiła Szymanowska. 

Do tego, jak dodała, w dokumentach zwierzęcia znalazł się także numer chipa, w którym zapisana jest m.in. jego płeć. – I gdyby ktoś się wysilił i to sprawdził, to by wiedział, że to nie jest suczka, i że była adoptowana, a w schronisku nazywała się Zbysiu – podkreślała Szymanowska. 

Koszt całego przedsięwzięcia z wyrobieniem rodowodu dla psa kosztował 100 zł. – Tyle kosztuje wyrobienie rodowodu z hologramem. Od 9 lutego mój pies, powtarzam: pies, ma status suki hodowlanej – powtórzyła Szymanowska. I dodała, że tego typu fałszywych „rodowodów” są tysiące w Polsce. 

– Ten projekt jest więc po to, żeby skończyć z pseudohodowlami – przekonywała posłanka. Po to – mówiła – by ukrócić proceder niekontrolowanego rozmnażania psów czy kotów, które często rodzą się chore czy z ciężkimi wadami genetycznymi. 

Co zawiera projekt? 

Propozycja Ewy Szymanowskiej określa więc m.in. definicję psa i kota rasowego, definicję hodowcy czy definicję rodowodu. Zakłada powstanie rejestru stowarzyszeń zrzeszających hodowców kotów lub psów rasowych, który miałby prowadzić minister rolnictwa. Projekt nakłada też na resort rolnictwa obowiązek kontroli podmiotów objętych rejestrem, a na stowarzyszenia – wymóg składania rocznych sprawozdań z działalności. 

Ustawa, jeśli wejdzie w życie, określi także zasady utrzymywania oraz rozrodu kotów i psów rasowych.  

We wtorek odbyło się pierwsze czytanie obu projektów ustaw, które trafią teraz do dalszych prac na posiedzeniu plenarnym Sejmu. Niebawem Komisja nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt ma się zająć przyjętym we wtorek przez rząd projektem, który również dotyczy obowiązkowego chipowania psów i kotów. I to jego przepisy, jak wynika z naszych informacji, prawdopodobnie zostaną uchwalone w Sejmie. 

Rząd proponuje KROPiK 

Proponowane przez resort rolnictwa rozwiązania przewidują utworzenie KROPiK-u, czyli Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów. Nowe przepisy, jak podkreśla MRiRW, mają ograniczyć bezdomność zwierząt oraz zmniejszyć rosnące koszty ponoszone przez gminy na utrzymanie schronisk.  

KROPiK miałby być prowadzony w systemie elektronicznym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. 

Oprócz kwestii związanych z chipowaniem i pseudohodowlami, Komisja nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt ma także wkrótce podjąć kolejną próbę uchwalenia zakazu trzymania psów na uwięzi. Poprzednią ustawę w tej sprawie zawetował prezydent Karol Nawrocki.

Udział