– Widziałem konferencję [polityków Rozwoju Plus], te argumenty, to kompletnie absurdalne. Podważanie strefy Schengen, próby zamykania granic, stworzenia jakiejś specjalnej straży… Kaczyński pamięta, że wygrał wybory w 2015 roku, wprowadzając właśnie taką gorączkę, strefę strachu przed nielegalną migracją. On straszył migrantami, że jest zagrożenie dla suwerenności naszego kraju – mówił czwartek w radiowej Jedynce senator KO Grzegorz Schetyna, były minister spraw wewnętrznych i administracji.
– Tu jest po prostu ta sama tęsknota trafienia do radykalnych wyborców. Konstrukcja, opisywanie aktywności tej straży, sprawdzanie, patrolowanie, to jest tak absurdalne, że każdy normalny wyborca, obywatel, który to widzi, chwyta się za głowę. To jest adresowane do tych skrajnych wyborców, którzy uważają właśnie, że trzeba sprawdzać dokumenty, że trzeba deportować, że Polska musi być czysta i jednolita rasowo i narodowościowo – dodał.
Jak zaznaczył Grzegorz Schetyna, „nie ma alternatywy dla bezpiecznych zewnętrznych granic strefy Schengen i Unii Europejskiej”. – Robienie czegoś w środku jest tylko takim prymitywnym wariantem wyborczym, który ma przekonać, czy pokazać, że jesteśmy twardzi. Musimy być twardzi i mądrzy w Brukseli, załatwiając konstrukcje finansowe (…), po to, żeby uszczelniać granice, żeby inwestować w straż graniczną – mówił polityk KO.
Propozycje Rozwoju Plus ws. migrantów. Wśród nich m.in. służba deportacyjna
We wtorek były premier Mateusz Morawiecki wraz z posłami należącymi do klubu Rozwój Plus – Olgą Semeniuk-Patkowską i Łukaszem Schreiberem – przedstawili plan dotyczący migracji. Jedna z propozycji Rozwoju Plus zakłada powołanie m.in. ministra ds. migracji i asymilacji, a także uszczelnienie granic poprzez wprowadzenie dodatkowych kontroli.
Politycy chcą także wprowadzenia rocznych limitów dotyczących liczby przyjmowanych imigrantów ustalanych na 5 lat. Mateusz Morawiecki mówił także o propozycji utworzenia służby deportacyjnej, która – jak podkreślił – byłaby „bardzo wyraźnym znakiem dodatkowego zabezpieczenia spokoju na polskich ulicach”. – Będą ubrani w odpowiednie mundury, będzie to służba odpowiednio oznakowana – zaznaczał były premier.
Kaczyński i Morawiecki konkurują na antyimigranckich hasłach, by przed wyborami 2027 roku nabić punktów w prawicowym elektoracie. Ale ze swoją opowieścią na to pole wszedł już wcześniej Tusk – piszą Agata Kondzińska i Iwona Szpala na Wyborcza.pl
Donald Tusk o propozycjach Rozwoju Plus: Absolutnie bezwstydne
W środę do pomysłów Rozwoju Plus odniósł się premier Donald Tusk.
– To jest absolutnie bezwstydne, kombinowanie trochę wzorem amerykańskim, ale to nie jest moim zdaniem najlepszy wzór, mówię tutaj o tym tzw. ICE, o tych specjalnych służbach, które są wyposażone w jakieś nadzwyczajne kompetencje, jak zauważyliśmy często nadużywane i budzące bardzo duże emocje – mówił szef rządu.
W jego ocenie, w Stanach Zjednoczonych”„problem migracji jest naprawdę bardzo napięty”. – U nas problem nielegalnej migracji skończył się wraz z rządami Mateusza Morawieckiego – ocenił. Donald Tusk zaznaczył, że Polska „najlepiej w Europie dzisiaj radzi sobie z nielegalną migracją”. – Więc pan Morawiecki w mojej ocenie jest ostatnią osobą, która w ogóle powinna zabierać głos – powiedział.
„Morawiecki zapowiada powołanie służby deportacyjnej. Gdy rządził, nic nie zrobił. Granica z Białorusią ciekła jak durszlak, polskie wizy rozdawane były bez kontroli. Nawet deportować tych, którzy łamali prawo, nie umieli. Zmieniliśmy to, a pomysły Morawieckiego to czysty populizm” – pisał z kolei na portalu X szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Źródło: PAP
Mateusz Morawiecki, człowiek, który zrobił jedną z najbardziej błyskotliwych karier przy Jarosławie Kaczyńskim, przez sześć lat był premierem prawicowego rządu, odchodzi z PiS obłożony infamią. Jako agent Tuska – pisała Iwona Szpala na Wyborcza.pl.














