
Jak informowaliśmy na Gazeta.pl, Mateusz Morawiecki ogłosił powołanie nowego stowarzyszenia pod nazwą „Rozwój Plus”. Jego inicjatywa nie spotkała się z entuzjazmem w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik partii przekazał, że członkowie ugrupowania wyrazili zaniepokojenie działaniami byłego premiera.
Morawiecki: Nie wycofam inicjatywy
– Żadne stowarzyszenie nie działa przeciwko partii. Chcemy wspomóc partię na różne sposoby m.in. poprzez ekspertyzę. Podchodzę do tego ze spokojem – zapewniał Morawiecki na antenie TV Republika.
Wirtualna Polska opublikowała listę pierwszych nazwisk polityków, którzy – według ustaleń portalu – mieli przystąpić do stowarzyszenia Morawieckiego. Wśród nich wymieniono m.in. Waldemara Budę, Michała Dworczyka, Marcina Horałę, Łukasza Kmitę, Piotra Müllera, Krzysztofa Szczuckiego czy Ryszard Terlecki. Były premier pytany na antenie Telewizji Republika o to, czy obawia się wycofania polityków z inicjatywy po doniesieniach, że stracą miejsca na listach albo zostaną usunięci z partii.
– Nie miałem takich sygnałów. Każdy, z kim rozmawiałem, ma na względzie dobro naszej ojczyzny. Tak rozumie interes Polski, partii i walkę z tym bardzo złym rządem. Wszyscy chcemy to robić jak najbardziej efektywnie. Polacy potrzebują racjonalności, normalności i wiarygodności. Sądzę, że wiele osób – także spoza stowarzyszenia – uosabia te cechy. To, co zrobiliśmy świadczy o naszych intencjach w przyszłości – zaznaczył.
Agata Kondzińska dla Wyborcza.pl: Mateusz Morawiecki szachuje Jarosława Kaczyńskiego. Założył stowarzyszenie Rozwój Plus, ściągnął posłów, liczy szable. I wciąż zapewnia, że jest gotów do ciężkiej pracy dla Polski i do walki o zwycięstwo PiS. Kierunkiem jest centrum.
„Stowarzyszenie ma pomóc PiS”
Jak zapewnił Morawiecki, stowarzyszenie będzie służyć rozwojowi PiS-u. – W jedności siła. Wszelkie nieporozumienia można wyjaśnić. Stowarzyszenie służy Prawu i Sprawiedliwości, aby mogło dotrzeć do grup, do których ciężej nam docierać. Chodzi o to, żeby „przebijać bańki”, które ciężko się nam przebija od dwóch lat, co widać w sondażach – przyznał.
Podczas konferencji prasowej Bochenek poinformował, że prezydium zaleciło powołanie Rady Eksperckiej w ramach PiS – nowe gremium dla parlamentarzystów, którzy chcą zaangażować się w prace programowe i przygotowania do przyszłorocznych wyborów. Morawiecki zapytany o dołączenie do rzeczonej rady stwierdził, że „jeżeli będzie mógł pomóc komuś, kto będzie tam działał, to służy pomocą”.
– Wszelkie rady eksperckie warto powoływać. Podczas spotkania rozmawialiśmy długo o stowarzyszeniu. Nie było jednak dyskusji o Radzie Eksperckiej. Ale może to i dobry pomysł. Musiałbym usłyszeć więcej szczegółów – dodał.
Bochenek: Stowarzyszenie sprzeczne ze statutem
Były premier nie chciał ujawnić szczegółów rozmów z kierownictwem PiS. – Stowarzyszeń i fundacji jest u nas jednak chyba 20. Działają, czasami bardzo prężnie tak jak Solidarna Polska. Starają się przyczyniać do wspólnego dobra. I tak też będzie ze stowarzyszeniem, które zainicjowałem – odniósł się Morawiecki do słów rzecznika partii, że „stowarzyszenie, które powstało w ostatnich godzinach, nie jest formułą partyjną, jest formułą pozapartyjną, sprzeczną ze statutem”.
Morawiecki zapytany, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński wprost wyraził swoje niezadowolenie z jego inicjatywy i nakazał rezygnację z jego założenia odpowiedział, że „nie było takiej rozmowy z prezesem”. – Proszę pytać pana prezesa o jego przemyślenia. Nie jestem upoważniony, żeby interpretować jego plany – zakończył.












