
Morderstwo w Bielsku Podlaskim
Przypomnijmy, sprawa dotyczy wydarzeń z 9 stycznia. Wówczas w jednym z mieszkań w Bielsku Podlaskim niedaleko Białegostoku znaleziono ciało kobiety. Doszło do tego po tym, jak jedna z sąsiadek zauważyła w mediach społecznościowych syna ofiary drastyczne zdjęcie. Fotografia przedstawiała kobietę leżącą w kałuży krwi. Na jej ciele miał znajdować się nóż. Adam Naumczuk, szef Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim, potwierdził w rozmowie z TVN24, że tego samego dnia w związku ze sprawą służby zatrzymały 31-letniego syna ofiary. Mężczyzna miał przy sobie narkotyki, a na jego ubraniu były ślady przypominające krew.
Administrator nie chciał usunąć zdjęcia
Służby potwierdziły, że zdjęcie, które znaleziono w sieci, jest autentyczne. Widniało w mediach społecznościowych przez trzy dni, wielokrotnie zostało też udostępnione dalej. 31-latek miał twierdzić, że nie wie, jak się tam znalazło. Mimo próśb policji administrator portalu miał odmówić usunięcia zdjęcia. – Stwierdził, że – jak to ujął – nie doszło do naruszenia zasad społeczności i w jego ocenie nie było powodów do usunięcia tego zdjęcia. Od tej decyzji pisane było też odwołanie. Również bezskutecznie – relacjonował na antenie TVN24 prok. Naumczuk. Dodał również, że 11 stycznia śledczy usunęli fotografię „w inny sposób”. Nie ujawnił szczegółów przeprowadzonych działań.
31-latek usłyszał zarzut
Zatrzymany mężczyzna usłyszał już zarzut morderstwa. Grozi mu dożywocie. Nie przyznał się do zabicia matki – ustaliła „Gazeta Wyborcza”. Jak wynika z doniesień medialnych, 31-latek miał wcześniej leczyć się psychiatrycznie. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu. Mężczyzna ma go odbyć w szpitalu psychiatrycznym.
Doświadczasz przemocy domowej?
Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”. Bezpłatna infolinia czynna jest całodobowo pod numerem telefonu 800 12 00 02. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie. Jeśli występuje zagrożenie życia – dzwoń na numer alarmowy 112.
Więcej na temat innych wydarzeń w Polsce przeczytasz w artykule: „Policjant podejrzewany o molestowanie w hotelu. Są nowe ustalenia”.
Źródła: TVN24, „Gazeta Wyborcza”












