
-
Jesiotr ostronosy, jeden z największych mieszkańców Bałtyku, od dawna żyje w tym morzu i wydaje bardzo głośne dźwięki.
-
W Bałtyku populacja tej ryby jest poważnie zagrożona, a ostatni duży okaz został wyłowiony w 1996 roku i nie jest pewne, czy gatunek wciąż tam występuje.
-
W rzece Hudson zarejestrowano niskoczęstotliwościowe dźwięki wydawane przez jesiotry ostronose podczas tarła, co może pomóc w ich monitorowaniu i ochronie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Powiadają, że dzieci i ryby głosu nie mają, ale to nieprawda – w każdym razie w wypadku ryb. Jesiotr ostronosy jest ogromną rybą, która – jak się okazuje – wydaje dźwięki bardzo donośne. Zwierzę to osiąga nawet cztery metry długości i ponad 300 kg wagi i jest jednym z najstarszych mieszkańców Oceanu Atlantyckiego wraz z wieloma przyległymi morzami, w tym także Bałtyku.
Co do pochodzenia jesiotrów w Bałtyku przez lata trwały spory. Niegdyś uważano, że to kuzyni jesiotra zachodniego, który przecież mieszka w Morzu Śródziemnym i Morzu Czarnym, a w jeziorach Onega i Ładoga tworzy formy słodkowodne.
W latach dziewięćdziesiątych badania genetyczne wykazały jednak, że w Morzu Bałtyckim mieszka jednak miejscowy jesiotr ostronosy. Pytanie, czy nadal mieszka, bowiem kiedyś populacja jesiotra w Wiśle była jedną z największych w zlewisku Morza Bałtyckiego. Została jednak wytępiona dla mięsa i ikry. Mimo stosowania różnych metod ochronnych – ochrony częściowej w 1932 r. i całkowitej w 1936 r. – nie udało się odwrócić jego wymierania. W Bałtyku ostatni, rekordowy okaz jesiotra ostronosego (prawie trzy metry długości i 136 kg wagi) wyłowiono w 1996 r. i nie wiadomo, czy ryba ta wciąż tu jeszcze pływa.
Jesiotr ostronosy jest rybą żyjącą w Atlantyku
Żyje jednak na pewno wciąż u brzegów Ameryki Północnej i to tam przeprowadzone zostały badania nad wielką rybą dotyczące jej zachowań godowych w czasie tarła. O wynikach czytamy w „Endangered Species Research”, gdzie możemy przeczytać, że jesiotr ostronosy pozostaje słabo poznany i wciąż jest gatunkiem ginącym, pomimo wieloletnich wysiłków na rzecz ochrony.
Udało się nagrać i odczytać dźwięki wydawane przez inne jesiotry, ale w wypadku tej ryby nie zostały jeszcze odnotowane. Dopiero teraz w rzece Hudson w stanie Nowy Jork w USA udało się identyfikować sygnał o niskiej częstotliwości 44 Hz silnie skorelowany z występowaniem dorosłych osobników, które wpływają do rzeki w celu odbycia tarła. To były dźwięki wydawane przez jesiotry ostronose.
Okazuje się, że wydawane przez ryby dźwięki są ściśle związane z ich tarłem. To niezwykle istotne, zważywszy, że w okresie godowym ryba ta wędruje z morza do rzek, w tym takich jak Hudson czy rzeka św. Wawrzyńca. Odkrycie mechanizmów komunikacji dźwiękowej tych ryb pozwala opracować strategię pasywnego monitoringu akustycznego jesiotra ostronosego, co pozwoli znacznie lepiej go chronić. Można za pomocą takiego monitoringu śledzić losy populacji oraz policzyć, ile ryb wciąż pływa w poszczególnych wodach.
W czasie tarła ryby te odbywają specyficzne rytuały. Samce wpadają w stan dużego pobudzenia, by zapłodnić ikrę składaną przez samice. Wtedy wydają dźwięki, które mają tak niską częstotliwość, że znajdują się niemal na granicy słyszalności przez ucho człowieka. Naukowcy opisują je jako rodzaj dudnienia albo bębnienia. Ponadto jesiotry potrafią się komunikować ze sobą jeszcze innym rodzajem dźwięków, opisywanych jako podobne do grzmotów. To nie tylko dźwięk, ale i wibracje wody wywoływane przez samce, które prawdopodobnie dają samicom znać, że są one gotowe do godów.

