
-
Nowe technologie pozwalają poznawać ubarwienie, dźwięki i zwyczaje godowe dinozaurów, jednak wielu rzeczy nigdy się o nich nie dowiemy według paleontologów z Instytutu Nauk Geologicznych PAN i Państwowego Instytutu Geologicznego.
-
Serial Netfliksa „Czego nie wiemy o dinozaurach” przedstawia aktualną wiedzę naukową na temat prehistorycznych gadów, w tym mniej znane gatunki jak marazuch i tanystrof.
-
Dr Łukasz Czepiński i dr Robert Bronowicz podkreślają, że zainteresowanie dinozaurami wspierają zarówno nowe produkcje dokumentalne, jak i komiksy czy wydarzenia muzealne.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zdaniem dr. Łukasza Czepińskiego z Instytutu Paleobiologii PAN wiedza o dinozaurach stale się poszerza. – Jeszcze kilka dekad temu twierdzono, że nigdy nie dowiemy się, jakiego koloru były dinozaury. Dziś, dzięki na przykład mikroskopii elektronowej, można wnioskować o ubarwieniu niektórych gatunków, zwłaszcza tych, które miały pióra. Bada się obecność melanosomów, czyli organelli, w których znajdowały się pigmenty – wyjaśnił dr Czepiński w rozmowie z PAP.
Naukowcy potrafią też ocenić, jakie dźwięki prawdopodobnie wydawały – na podstawie porównań do współczesnych zwierząt i znajdowanych szczątków. – W zapisie kopalnym bardzo rzadko zachowują się kości krtani. Kilka lat temu na Pustyni Gobi znaleziono szkielet roślinożernego ankylozaura, wielkiego, opancerzonego dinozaura. Budowa tych szczątków była zbliżona do ptasich. Na podstawie tych odkryć możemy wnioskować, że dinozaury wydawały dźwięki podobne do odgłosów współczesnych ptaków, chociaż zapewne nie były to wokalizacje tak wyrafinowane jak ptaków śpiewających – tłumaczył dr Czepiński.
Nowy serial Netflixa pokazuje stan wiedzy o dinozaurach
Z kolei dr Robert Bronowicz, paleontolog specjalizujący się w kopalnych kręgowcach i pracownik Muzeum Geologicznego Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG-PIB) w Warszawie, opowiadał w rozmowie z PAP, że część aktualnej wiedzy na temat prehistorycznych gadów zawarto w serialu Netfliksa „Czego nie wiemy o dinozaurach” (serial miał premierę w marcu br.), który oglądał wraz z synem.
– Co prawda – wbrew tytułowi – w serialu zawarto wiele faktów, które od jakiegoś czasu były znane, ale jest bardzo efektowny i merytorycznie poprawny. Pokazuje dinozaury i inne prehistoryczne zwierzęta zgodne z aktualną wiedzą naukową. Na przykład ich sylwetki odpowiadają wynikom najnowszych badań – ocenił ekspert.
Wspomniał na przykład o pokazanych w produkcji przodkach dinozaurów pokrytych protopiórami, czyli „pradawnymi piórami”, nieco przypominającymi sierść.
Dr Bronowicz zaznaczył, że wiele kwestii dotyczących dinozaurów to wciąż zagadka dla naukowców. – Właściwie nie wiemy nawet, czego nie wiemy. Na pewno chcielibyśmy się dowiedzieć, jak się zachowywały, na przykład jak wyglądały ich zwyczaje godowe albo jak polowały. W serialu jest to pokazane, choćby w scenie, gdy spinozaur poluje na rekina. Ale to spekulacje. Najprawdopodobniej nigdy się tego z całą pewnością nie dowiemy – stwierdził dr Bronowicz.
Opowiedział, że dinozaury fascynują go od dziecka. Dziś zawodowo zajmuje się wymarłymi kręgowcami – kredowemu dinozaurowi z Mongolii poświęcił pracę magisterską. – Doktorat robiłem ze zwierzaka, który żył pod koniec triasu, czyli w początkowym okresie ery mezozoicznej. To fitozaur, gad przypominający wyglądem krokodyla, który jednak ani krokodylem, ani jego przodkiem nie był. Żył w czasie, kiedy istnieli przodkowie dinozaurów i zapewne pierwsze dinozaury, zanim przejęły panowanie na Ziemi – powiedział.
Dinozaury kojarzą się ludziom z wielkimi rozmiarami
Naukowiec uważa, że szaloną popularność w kulturze popularnej dinozaury zawdzięczają przede wszystkim swoim rozmiarom. – Słowo „dinozaur”, które w tłumaczeniu z greckiego znaczy „straszny jaszczur”, od razu przywodzi na myśl monstrualnie wielkie zwierzę z potężnym cielskiem, przerażającymi pazurami i zębami. Jednak większość dinozaurów była znacznie mniejsza, naprawdę średnich rozmiarów – wyjaśnił.
Nie dziwi go, że dinozaury są bardzo lubianymi bohaterami filmów, książek albo komiksów. – Sam jestem wielkim miłośnikiem komiksów, zwłaszcza poświęconych paleontologii i prehistorii. Komiksy o dinozaurach to ucieleśnienie wszystkiego, co kocham – przyznał.
Paleontolog, który jest też grafikiem, rysownikiem i ilustratorem, dodał, że przymierza się do wydania własnego komiksu. – Na razie robię plakaty z rysunkami komiksowymi na Dzień Dinozaura w Muzeum Geologicznym. Co roku staram się dorzucić do tego zbioru jakieś nowe dinozaurowe rysunki – powiedział dr Robert Bronowicz.
Również według dr. Czepińskiego miłośnicy dinozaurów mogą dowiadywać się o nich coraz więcej, także z nowego serialu. – Świetnie, że pokazano w nim kilka mniej znanych gatunków. To na przykład marazuch, mały triasowy zwierzak blisko spokrewniony z dinozaurami, albo tanystrof. Połowę długości ciała tanystrofów stanowiła szyja. Co ciekawe także w Polsce, na Górnym Śląsku, znajdujemy ich szkielety. Można więc powiedzieć, że w serialu jest polski wątek – opowiadał ekspert Instytutu Paleobiologii PAN.

Wspomniał też, że paleontolodzy znaleźli niedawno w stanie Kolorado w USA nietypowe tropy dinozaurów – setki zadrapań na skałach na powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych. – Zadrapania na pewno zrobiły duże dinozaury drapieżne. Naukowcy podejrzewają, że miejsce to było ich obszarem tokowisk, a ślady powstały podczas tańca godowego. Dziś wiele ptaków wykonuje podczas dobierania się w pary charakterystyczne ruchy, zachowanie dinozaurów mogło wyglądać podobnie – opowiadał dr Łukasz Czepiński.
Steven Spielberg wciąż zafascynowany dinozaurami
Przyznał, że rzadko ogląda filmy poświęcone dinozaurom, bo zwykle wnoszą niewiele nowego do wiedzy o tych zwierzętach. „Czego nie wiemy o dinozaurach” to czteroczęściowy serial Netfliksa opowiadający historię prehistorycznych gadów od ich początków do wyginięcia. Twórcy przedstawiają dzieje dinozaurów od ich przodków, którzy wyewoluowali ok. 235 mln lat temu, gdy na Ziemi istniał superkontynent Pangea. Te zwierzęta dominowały na Ziemi przez prawie 150 mln lat, do czasu, kiedy zniknęły z powierzchni Ziemi 66 mln lat temu. Producentem wykonawczym dokumentu jest Steven Spielberg, reżyser filmu „Jurassic Park” z 1993 r., a „Czego nie wiemy…” wyprodukowała jego firma Amblin Entertainment.Ale cieszy powstawanie produkcji dokumentalnych, takich jak „Czego nie wiemy…” albo nieco starszy – „Prehistoryczna planeta”. Jeszcze wcześniej były świetne „Wędrówki z dinozaurami” – to od nich zaczęła się moda na takie „fabularyzowane” dokumenty o zwierzętach. To była nowa era telewizji, wcześniej pokazywano tylko szkielety i gadające głowy ekspertów – przypomniał badacz.

Zdradził, że jednymi z jego ulubionych dinozaurów są roślinożerne protoceratopsy z Mongolii należące do grupy dinozaurów rogatych. – Zajmowałem się nimi zawodowo. Najbardziej interesowała mnie ich zmienność wewnątrzgatunkowa, czyli zróżnicowanie anatomiczne różnych osobników. Podczas polsko-mongolskich ekspedycji na Pustynię Gobi w latach 60. i 70. zebrano ogromną kolekcję szczątków tych zwierząt, dzięki czemu było mnóstwo materiału do badań – opisał.
– Mam nadzieję, że rośnie nowe pokolenie badaczy z otwartymi głowami i świeżymi pomysłami; może zainspiruje ich serial „Czego nie wiemy…”, jak mnie kiedyś „Jurassic Park”. To do nich będą należały odkrycia, które być może zrewolucjonizują naszą wiedzę o prehistorycznym świecie – podsumował dr Łukasz Czepiński.
„Czego nie wiemy o dinozaurach” to czteroczęściowy serial opowiadający historię prehistorycznych gadów. Twórcy przedstawiają dzieje dinozaurów od ich przodków, którzy wyewoluowali ok. 235 mln lat temu, gdy na Ziemi istniał superkontynent Pangea, do czasu, kiedy zniknęły z powierzchni Ziemi przed 66 mln lat. Producentem wykonawczym dokumentu jest Steven Spielberg, reżyser filmu „Jurassic Park” z 1993 r.













