Nawalnego otruty jadem żaby. Polska wśród krajów „żądających gruntownego śledztwa”

Lider rosyjskiej opozycji zmarł w łagrze 16 lutego 2024 roku. Krewnym i współpracownikom Nawalnego udało się pobrać materiał do badań. Dwa dni przed rocznicą śmierci polityka służby pięciu państw potwierdziły, że lider rosyjskiej opozycji został otruty – w jego organizmie znajdowała się silna trucizna – epibatydyna. W oświadczeniu podano, że toksyna jest wydzielana przez żaby z rodziny drzewołazowatych (w języku angielskim nosi nazwę „żaba zatrutej strzały”, ponieważ trucizna była wykorzystywana przez ludy rdzenne Ameryk do zatruwania strzał) i nie występuje w naturze w Rosji. Kreml utrzymuje, że Aleksiej Nawalny zmarł z przyczyn naturalnych.

Polska i inne kraje ponawiają żądanie śledztwa

„Podkreślamy, że wyłączną odpowiedzialność za tę śmierć ponoszą władze Rosji. Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z dnia 3 lutego br. ponadto zaznaczył, że Rosja ponosi odpowiedzialność za nieludzkie i poniżające traktowanie Nawalnego w okresie pozbawienia wolności oraz za brak odpowiedniej reakcji na jego prośby. W szczególności zważywszy na niedawne ustalenia podane do publicznej wiadomości przez Wielką Brytanię, Szwecję, Francję, Niemcy i Holandię ponawiamy żądanie przeprowadzenia gruntownego i transparentnego śledztwa w sprawie okoliczności śmierci Nawalnego” czytamy w oświadczeniu Polski, Australii, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Holandii, Kanady, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Nowej Zelandii, Szwecji i Zjednoczonego Królestwa.

Zobacz wideo „W więzieniu z Nawalnym”. W Pradze stanęła makieta celi rosyjskiego więźnia politycznego

„Sytuacja w zakresie praw człowieka w Rosji ulegała gwałtownemu pogorszeniu zarówno przed tym tragicznym wydarzeniem, jak i po nim. Wskazują na to raporty specjalnego sprawozdawcy ONZ” – napisano w oświadczeniu. Dodano, że Kreml coraz szerzej stosuje represje wobec własnych obywateli, nadużywając przepisów dotyczących bezpieczeństwa narodowego. Podkreślono, że dotyczy to w szczególności obrońców praw człowieka, dziennikarzy, prawników czy lekarzy.

Kreml: To propagandowe oszustwo

„Dziedzictwo Nawalnego jest wciąż żywe. W jego duchu trwamy przy odważnych rosyjskich obrońcach praw człowieka oraz niezależnych przedstawicielach społeczeństwa obywatelskiego, którzy nie zaniechali działań nawet w obliczu wzrostu ponoszonego przez nich ryzyka” – napisano w oświadczeniu. Podkreślono również, że w rosyjskich zakładach karnych wciąż przebywa ponad 1700 więźniów politycznych, a wielu z nich jest torturowanych, a władze Rosji „muszą w pełni dotrzymać wszelkich zobowiązań międzynarodowych i uwolnić wszystkich więźniów politycznych”.

Przebywający w Europie Marco Rubio potwierdził, że amerykańska administracja wie o raporcie nt. zatrucia Nawalnego. – Jest niepokojący. Znamy sprawę Nawalnego i nie mamy powodów, żeby go kwestionować – mówił sekretarz stanu, podkreślając jednocześnie, że raport nie powstał z inicjatywy Stanów Zjednoczonych. Tymczasem Moskwa przekazała, że uważa doniesienia za „propagandowe oszustwo Zachodu”. 

Opozycjonista: Otrucie niemożliwe bez zgody Putina 

O zgodzie Kremla na zabicie Aleksieja Nawalnego mówił Polskiemu Radiu rosyjski opozycjonista Giennadij Gudkow. – To Putin zamordował Nawalnego, bo bez jego zgody użycie trucizny nie byłoby możliwe – powiedział przebywający na emigracji dysydent, a w przeszłości deputowany Dumy Państwowej. – Wiemy, że na długo przed śmiercią Nawalnego na Kremlu odbyła się narada, na której dyskutowano, co robić z rosyjską opozycją, w tym z Nawalnym. Jak się dowiedzieliśmy, Krasnow i Bastrykin oświadczyli Putinowi, że Nawalny nigdy nie wyjdzie z więzienia. Nie zdawaliśmy sobie wtedy sprawy, że oni przygotowują zabójstwo – dodał rosyjski opozycjonista.

Igor Krasnow był w tamtym okresie Prokuratorem Generalnym Rosji, a dziś jest przewodniczącym Sądu Najwyższego. Aleksandr Bastrykin to szef Komitetu Śledczego Rosji. Według Giennadija Gudkowa liderzy polityczni Europy, dysponując wiedzą o otruciu Aleksieja Nawalnego, powinni kierować się zasadą nie podawania ręki człowiekowi, któremu udowodniono udział w umyślnym zabójstwie politycznego oponenta.

Udział