Nawrocki mówił o broni jądrowej dla Polski. Szłapka przypomniał o „rozdziale kompetencji”

Karol Nawrocki w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Polsat News przyznał, że jest  „wielkim zwolennikiem” przystąpienia Polski do programu nuklearnego. Według niego nasz kraj powinien rozwijać własny potencjał nuklearny. – Droga do polskiego potencjału jądrowego, oczywiście z szacunkiem do wszystkich regulacji międzynarodowych, jest drogą, w którą powinniśmy iść – powiedział.

Dopytywany o to, czy Stany Zjednoczone, by na to pozwoliły, odparł:

Tego nie wiem, ale trzeba działać w tym kierunku, abyśmy mogli rozpocząć pracę. Jesteśmy państwem tuż przy granicy konfliktu zbrojnego. Wiadomo, jaki jest stosunek Federacji Rosyjskiej – agresywnej, imperialnej – do Polski.

– Nie powiem, czy to się stanie, czy to się wydarzy, kiedy to się wydarzy. Natomiast jeśli pyta pan redaktor o moją opinię na ten temat, to dla mnie zbudowanie bezpieczeństwa Polski, nawet w oparciu o potencjał jądrowy, atomowy, jest kierunkiem, który popieram – dodał. 

Zobacz wideo Tusk, i Sikorski zgodnie bronią Czarzastego w starciu z ambasadorem USA

Rzecznik rządu: Nie było żadnych konsultacji

Podczas wtorkowej (17 lutego) konferencji prasowej Adama Szłapkę został zapytany o wspominaną wypowiedź Karola Nawrockiego oraz o to, czy ewentualne przystąpienie Polski do programu nuklearnego było konsultowane z rządem. – Nie było w tej sprawie żadnych konsultacji pomiędzy rządem a panem prezydentem czy jego współpracownikami – powiedział. 

Zaznaczył następnie, że jest to sprawa, w której „trzeba pamiętać bardzo dokładnie o rozdziale kompetencji”. – W tego typu sprawach podstawowe kompetencje posiada Rada Ministrów i wszelkie publiczne wypowiedzi tego typu powinny być bardzo ostrożne – dodał. – Szczególnie biorąc pod uwagę zobowiązania międzynarodowe, jakie Polska podjęła. Mamy traktaty, w których jesteśmy stroną. W związku z tym każde tego typu publiczne wystąpienie musi być jednak poprzedzone dużą rozwagą – podkreślił. 

W Europie trwa debata o rozwoju własnego potencjału nuklearnego

Jak zauważa Politico, wypowiedź Karola Nawrockiego pojawiła się w czasie, gdy w Europie toczą się dyskusje dotyczące rozwoju własnej broni jądrowej. Portal wskazuje, że powodem jest „rosnące zagrożenie ze strony Rosji i erozja zaufania do Stanów Zjednoczonych”. Przytacza także wypowiedź premierki Łotwy z Monachijskiej Konferencji Nuklearnej. Evika Silina stwierdziła, że „odstraszanie nuklearne może dać nam nowe możliwości”. Tymczasem kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, przyznał otwarcie, że Berlin prowadzi rozmowy z Paryżem o budowie programu odstraszania nuklearnego. Same Niemcy w 1990 r. w Traktacie o zjednoczeniu RFN i NRD zrezygnowały z broni atomowej, chemicznej i biologicznej. – Europa musi odbudować nową architekturę obronną, która będzie obejmować odstraszanie nuklearne, zwłaszcza teraz, gdy wygasł traktat New START ograniczający arsenały amerykańskie i rosyjski – mówił natomiast Emmanuel Macron. 

Nie wszyscy europejscy przywódcy podzielają jednak to zdanie. Premier Hiszpanii, Pedro Sanchez, ocenił, że Europa powinna się wzmacniać, aby móc odstraszyć Rosję. Dodał jednak, że „jest głęboko przekonany, że zbrojenia nuklearne nie są właściwym sposobem na osiągnięcie tego celu”. 

Przeczytaj także: Karol Nawrocki w centrum uwagi światowych mediów. Impulsem były słowa o broni jądrowej

Udział