Nawrocki mówił o podglebiu zbrodni wołyńskiej i zapowiedział ustawę. „Nie oskarżamy całego narodu”

Karol Nawrocki w sobotę 11 lipca pojechał do Radruża (woj. podkarpackie), gdzie złożył wieńce przy pomniku pomordowanych mieszkańców oraz na symbolicznym grobie rodziny Romaników i Stefana Gołębia. 30 czerwca 1944 roku zostali oni zabici przez bojówkę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).

Nawrocki o zbrodni wołyńskiej

– Niewiedza o zaginionych podważa realność świata. Są to słowa poety Zbigniewa Herberta i my jesteśmy tutaj po to, żeby realność współczesnego świata wybrzmiała. Bo nie zgadzamy się na to, żeby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów – powiedział Nawrocki.

Zobacz wideo Nawrocki spotkał się z Zełenskim. „Dla mnie kwestie UPA są nienegocjowalne”

Prezydent porównał śmierć polskich dzieci z rąk ukraińskich nacjonalistów do śmierci ukraińskich nieletnich, mordowanych przez Rosjan. – Śmierć 14-letniej Jadwigi Romanik (…) jest tą samą śmiercią, której dziś doświadczają 14-letni Ukraińcy z rąk bandytów Federacji Rosyjskiej – wskazał Nawrocki.

– Czym te śmierci się różnią? Śmierć z wczoraj jest czymś łagodniejszym niż śmierć z jutra? Płacz i cierpienie rodzin? Ból? Upodlenie? Dlatego musimy mówić jasno: pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim kształtuje przyszłość. Jesteśmy tu dla przeszłości, ale też dla przyszłości, tej, która jest tu z nami – dla naszych dzieci – powiedział prezydent.

Nawrocki: Podglebiem zbrodni była ideologia OUN-UPA

Były prezes Instytutu Pamięci Narodowej podkreślał, że Polacy i Ukraińcy mieszkali obok siebie w zgodzie. – Czy II RP była rajem dla Ukraińców? Nie była. Było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych, ale nikt żadnemu dziecku nie przykładał siekiery do głowy, nikt nie wbijał wideł w plecy. Były problemy, które są właściwe dla wszystkich mniejszości. Były wówczas, są dziś i będą w przyszłości, ale żyli obok siebie i żyli ze sobą – mówił Nawrocki i przypomniał, że wśród miliona polskich żołnierzy w 1939 r. ponad sto tysięcy było pochodzenia ukraińskiego i „gotowi byli bić się z Sowietami i z Niemcami w mundurze wojska polskiego”. 

– Co się stało, że ci sami ludzie stali się regularnymi bandytami, mordercami i barbarzyńcami? – pytał prezydent i zaraz wyjaśniał, że „podglebiem była banderowska ideologia OUN-UPA, która powstała w 1929 roku za sprawą Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”. – Można w nim było przeczytać, że zbrodnia ma być metodą działania, że trzeba prowadzić do czystek etnicznych, a na ziemiach uznawanych przez ukraińskich nacjonalistów za ukraińskie ten łan zboża miał być bez plew i bez chwastów. A tymi plewami i chwastami byli Polacy, Madziarowie i Żydzi. Ta ideologia rosła od 1929 roku i znalazła sobie wspaniałego nauczyciela w postaci niemieckich nazistów – kontynuował. 

 Jest ideologia nacjonalistyczna, antyludzka i jest nauczyciel w postaci niemieckiego nazizmu. To doprowadziło do strasznego ludobójstwa wołyńskiego i zamknęło się także w pewnej symbolice czerwono-czarnej flagi, która także nawiązywała swoją symboliką, estetyką do tego, co Niemcy nazywali „ziemia i krew” – czerwień i czerń. Nie chcemy jej widzieć w Polsce i zrobię wszystko, żeby nie było jej w Polsce. Wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę

– zapowiedział Nawrocki. Jak ocenił, we fladze Blut und Boden „zamyka się cała ideologia ukraińskiego nacjonalisty, który mordował polskie kobiety i dzieci”. 

Sprawiedliwi Ukraińcy w Narodowym Panteonie

Prezydent zaznaczył również, że byli Ukraińcy, którzy pomagali Polakom. – To oni powinni znaleźć się w Narodowym Panteonie w Kijowie. To ich mordowali upowcy. To pod czerwono-czarną flagą zabijano też sprawiedliwych Ukraińców. Mam nadzieję, że świat to dostrzega, że ta ideologia nie tylko zabiła 120 tysięcy osób, ale także dziś nie ma dla niej miejsca, nie tylko w Polsce, ale też w Zjednoczonej Europie. To nie jest ideologia, to nie są oddziały, to nie są bohaterowie, na których Europa czeka – powiedział Nawrocki.

– My dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię. Tych, którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku. Na to po prostu nie można się zgodzić, bo pochwała ludobójstwa albo odwracanie głowy przy ludobójstwie jest zachętą do kolejnego ludobójstwa – ocenił prezydent.

Odniósł się też do wyjaśnień władz w Kijowie, które podkreślają, że UPA jest dla Ukraińców symbolem walki z ZSRR. – Mówienie, że UPA walczyła też – bo walczyła – z Moskalami (…) przywołuje inne wyzwanie logiczne. Czy Europa, świat, Polacy, Ukraińcy są gotowi dzisiaj powiedzieć, że Adolf Hitler był dobrym przywódcą i człowiekiem, bo walczył ze złym Stalinem? Albo Józef Stalin – czy był dobrym przywódcą, bo walczył z Adolfem Hitlerem? Chcemy mówić tak-tak, nie-nie, zło jest złem. Niemiecki narodowy socjalizm był złem, sowiecki komunizm był złem, ukraiński nacjonalizm był złem. I na te symbole się nie godziny – grzmiał prezydent. 

Swoje wystąpienie zakończył wezwaniem, by „Bóg dał mądrość przywódcom świata – Polski, Ukrainy i całej Europy”. – Nie mylmy nigdy pojednania z amnezją, pojednania z zapomnieniem. Potrzebujemy dzisiaj prawdy, pamięci, dla lepszej przyszłości w XXI wieku. Bez ludobójców i bez ludobójczych symboli – stwierdził. 

Krwawa niedziela w Radrużu

Narodowy Dzień Pamięci jest obchodzony 11 lipca w rocznicę „krwawej niedzieli” z 1943 r. Było to apogeum akcji przeprowadzonej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu. Według doniesień PAP tego dnia doszło do skoordynowanych ataków na mniej więcej sto polskich miejscowości.

Instytut Pamięci Narodowej podał, że do pierwszego masowego mordu w Radrużu doszło 23 kwietnia 1944 r. „W wyniku napadu bojówki OUN zamordowanych zostało 9 osób. Po tym napadzie Polacy opuścili ten region, chroniąc się w miejscowościach chronionych przez garnizony niemieckie, względnie kontrolowane przez oddziały Armii Krajowej” – poinformował IPN. Łącznie w Radrużu i jego okolicach zginęło ponad 20 osób.

Redagowała Wiktoria Beczek

Udział
Exit mobile version