
Prezydent Karol Nawrocki w niedzielę 14 czerwca poleci do Waszyngtonu na zaproszenie Donalda Trumpa. Polityk weźmie udział w organizowanej w ogrodach Białego Domu gali mieszanych sztuk walki (MMA) federacji UFC, upamiętniającej 250. rocznicę powstania USA i organizowanej w dzień 80. urodzin amerykańskiego prezydenta, który jest fanem UFC.
Kaczyński: To bardzo dobrze, że Nawrocki został zaproszony na urodziny Trumpa
O obecność Nawrockiego na gali został zapytany w czwartek podczas konferencji prasowej prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. – To, że pan prezydent został zaproszony na tę prywatną uroczystość, (…) to bardzo dobrze. Natomiast moja ocena tych walk, tego sportu… została sformułowana w niedawnym wywiadzie. Ja nawet lubię oglądać sporty walki, ale takie, w których funkcjonują jakieś zasady, związane z tradycją rycerską. Bokser, który obala na ziemię uderzeniem swojego przeciwnika, nie rzuca się na niego i nie bije go dalej. To jest ta tradycja. Natomiast w MMA tego nie ma i ja w związku z tym nie poważam tego sportu – powiedział lider opozycji.
Wizyta Nawrockiego w USA
– To wizyta o charakterze kurtuazyjnym. Oczekuję jednak, że dobre relacje z prezydentem Trumpem, które są niepodważalnym faktem, zostaną w ten sposób umocnione – podkreślił podczas czwartkowej konferencji Kaczyński.
Donald Tusk powiedział tego samego dnia podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie, że nie spodziewa się niczego po wizycie Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał, że podczas niedzielnej wizyty polskiej głowy państwa w USA planowana jest rozmowa z Trumpem, między innymi o kwestii stałych baz wojskowych USA w Polsce. Powiedział również, że prezydenci będą rozmawiać o „zasadniczych sprawach dotyczących polskiego bezpieczeństwa, stosunkach dwustronnych i współpracy energetyczno-gospodarczej”.
Jak dodał Przydacz, Nawrocki przekaże Trumpowi dwa prezenty: „jeden bardziej osobisty, a drugi bardziej o charakterze państwowym”. Podkreślił, że są to upominki „odpowiadające oczekiwaniom i stanowiące o relacjach polsko-amerykańskich, ale też odpowiadające pewnym wyobrażeniom o tym, jak powinny wyglądać prezenty dla tego specjalnie wybranego przez Amerykanów prezydenta Stanów Zjednoczonych”.












