
Karol Nawrocki w czwartek 11 czerwca zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Prezydent wyjaśnił, że otrzymał od koalicji rządzącej prawie te same przepisy, które nie zdecydował się podpisać już wcześniej. Nawrocki dodał, że uwzględniono tylko jedną z 16 poprawek KPRP. Rząd zapowiedział, że podejmie czwarta próbę uregulowania rynku kryptoaktywów. Zastrzegł jednak, że „nie widzi merytorycznych powodów do zasadniczej zmiany kierunku wcześniejszych regulacji”.
Robert Kropiwnicki został zapytany przez „Gazetę Prawną”, czy czwarty projekt będzie identyczny jak wcześniejszy. Poseł KO zaapelował o cierpliwość. Dodał, że minister finansów najprawdopodobniej analizuje pismo głowy państwa. Sprawa dotyczy przede wszystkim narzędzi dla Komisji Nadzoru Finansowego. – Całkowicie nie rozumiem decyzji prezydenta, który chce wybić zęby KNF i zostawić ten rynek bez żadnej regulacji – ocenił Kropiwnicki.
Ustawa o kryptoaktywach. Rząd podejmie czwartą próbę. Karol Nawrocki znowu zawetuje?
Rząd chciałby pozwolić Komisji Nadzoru Finansowego na blokowania rachunków lub transakcji w przypadku podejrzenia oszustwa. Nawrocki żąda m.in. dodatkowej kontroli sądowej i skrócenia maksymalnego okresu blokady. Większość rządowa kontruje, że może to w rzeczywistości uniemożliwić skuteczne działanie państwa. Dariusz Wieczorek z Lewicy wyjaśnia, że wówczas oszuści dostaliby w prezencie czas na to, aby wyprowadzić z Polski siebie i skradzione środki.
Złożenie własnego projektu ustawy zapowiada Polska 2050. Adam Gomoła liczy na to, że propozycja jego partii jest „polem do znalezienia kompromisu”. Zauważył, że „firmy z rynku krypto przenoszą działalność do innych państw i będą działały na zagranicznych licencjach”. – Bądźmy szczerzy, polskie firmy, nawet gdyby ta ustawa została teraz podpisana, nie miałyby już możliwości uzyskania licencji CASP do 1 lipca – ocenił Sławomir Ćwik z Klubu Centrum. Na razie nie mogą nawet składać wniosków.













