
– To nie koniec kampanii, ale krok w kierunku osiągnięcia celów – powiedział Netanjahu w oświadczeniu prasowym w formie wideo. Zdaniem izraelskiego premiera Iran obecnie jest słabszy niż kiedykolwiek i otwiera cieśninę Ormuz, rezygnując ze wszystkich swoich żądań – zniesienia sankcji, reparacji, definitywnego zakończenia wojny i zawieszenia broni w Libanie.
Benjamin Netanjahu o celach i osiągnięciach Izraela
– Izrael ma jeszcze więcej celów do zrealizowania. Osiągniemy je albo poprzez porozumienie, albo poprzez wznowienie walk – stwierdził Netanjahu. Podkreślił, że Izrael jest gotowy do powrotu do walk w każdej chwili. – Palec jest na spuście – powiedział.
Netanjahu wymieniał osiągnięcia izraelskiej armii. Ocenił, że zniszczony został system rakietowy Iranu, który nie może produkować nowych pocisków, a jego obecne zapasy gwałtownie się kurczą. Zdaniem Netanjahu Izrael uderzył mocno w irański program nuklearny, w tym w fabryki produkujące wirówki do wzbogacania uranu oraz w naukowców zajmujących się energią jądrową. Podkreślił, że cały irański wzbogacony uran zostanie wywieziony z Iranu „albo w wyniku porozumienia, albo przy użyciu siły”.
Czytaj także: Jak doszło do zawieszenia broni USA-Iran. „To było szalone”. Tekst Roberta Stefanickiego na Wyborcza.pl.
Izrael planuje ataki na Hezbollah
Szef izraelskiego rządu zaznaczył też, że porozumienie o zawieszeniu broni nie obejmuje libańskiego Hezbollahu i Izrael nadal będzie przeprowadzał ataki na tę grupę.
– Dziś Izrael zadał Hezbollahowi największy cios od czasu operacji z pagerami i krótkofalówkami we wrześniu 2024 roku. Zaatakowaliśmy 100 celów w ciągu 10 minut w miejscach, o których Hezbollah myślał, że są bezpieczne – powiedział Netanjahu.












