
-
Najstarsza słonica w europejskich ogrodach zoologicznych, Katka, mieszkająca w Polsce, zmarła w wieku 56 lat.
-
Katka przez 20 lat była mieszkańcem zoo w Gdańsku, wyróżniała się łagodnością i posłuszeństwem względem opiekunów.
-
Po pogorszeniu stanu zdrowia od 2019 roku Katka wymagała szczególnej opieki, a jej śmierć była okazją do pożegnania przygotowanego przez pracowników zoo.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
To sporo jak na słonia. Najstarszym znanym słoniem afrykańskim w naturze był Craig z parku narodowego Amboseli w Kenii, który w 2025 r. zmarł w wieku 54 lat. W niewoli słonie żyją dłużej – rekordziści jak Lin Wang z ogrodu zoologicznego w Tajpej na Tajwanie do nawet 86 lat.
Gdańsk. Nie żyje słonica Katka z zoo. Miała 56 lat
Katka z zoo w Gdańsku przeżyła 56 lat, a do zoo trafiła dwadzieścia lat temu, w 2006 r. po pobycie w ogrodach we Francji i Czechach. Była wielką atrakcją i słoniem o niezwykle łagodnym i spokojnym usposobieniu. „Była wyjątkowa nie tylko ze względu na swój wiek, ale przede wszystkim na swój niezwykły charakter. Do samego końca walczyliśmy o jej zdrowie, a każdego dnia nasi pracownicy dawali z siebie wszystko, wkładając w jej opiekę całe swoje serce i 150 proc. swoich możliwości” – piszą opiekunowie w komunikacie po jej śmierci.
Zoo nazwało Katkę łagodnym olbrzymem i częścią ogrodowej rodziny. Jak dodano, samica zostawiła po sobie nie tylko piękne wspomnienia, ale przede wszystkim ogrom miłości, którą potrafiła obdarzyć każdego, kto miał szczęście ją poznać i kto oddał jej kawałek swojego serca.
Specjalne pożegnanie zwierzęcia przygotowali jej opiekunowie. Napisali tak: „Dziękujemy Ci, Katko, za każdy wspólny dzień, za Twoją łagodność, spokój i zaufanie. Za to, że pozwoliłaś nam być częścią swojego życia. Choć dziś żegnamy Cię ze smutkiem, pozostaje w nas ogromna wdzięczność, że mogliśmy Cię poznać i otaczać Cię opieką”.
Stan zdrowia słonicy pogorszył się zwłaszcza po 2019 r., gdy upadła i nie była w stanie sama wstać. Podniesiono ją z pomocą strażaków, ale Katka miała już problemy z układem krążenia i kondycją zdrowotną. Zoo pisało o niej przed laty, że jest naprawdę wyjątkowa i rozumie komendy w trzech językach. Udowodniła, jak genialną ma pamięć, gdy któregoś dnia odwiedził ją dawny opiekun z Czech. Rozpoznała go po niemal dwóch dekadach rozłąki.

