
-
Samica sokoła wędrownego z Finlandii przebyła trasę do południowej Afryki w 42 dni, pokonując średnio 230 km dziennie.
-
Sokół wędrowny jest najszybszym zwierzęciem świata, osiągając rekordową prędkość 389,46 km/h podczas nurkowania.
-
Dotychczas niewiele było informacji o tak długich przelotach europejskich sokołów wędrownych między północną Europą a południową Afryką.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Z dalekimi wędrówkami i migracjami na zimę kojarzą się nam inne ptaki, chociażby bociany. W wypadku bocianów białych wiemy już jednak – dzięki nadajnikom i kamerom umieszczonym na ich ciałach – że większość z nich leci do Afryki subsaharyjskiej, głównie do Czadu, Sudany czy Etiopii. Niektóre ptaki docierają aż do południowej Afryki, ale nie jest to reguła. Migracje ptaków nasuwają na myśl jaskółki, jerzyki, wiele ptaków śpiewających, ale zapewne mało kto pomyśli o sokołach wędrownych.
One także migrują. Owszem, na wielu obszarach Europy np. w jej południowej i zachodniej części sokoły wędrowne występują przez cały rok, ale ptaki ze środkowej, a już zwłaszcza północnej odlatują na południe. Zimowiska sokołów wędrownych znajdują się w różnych miejscach Afryki czy południowej Azji. To nawet południowa Afryka.
Sokół wędrowny jest najszybszym zwierzęciem świata
Sokół wędrowny jest najszybszym zwierzęciem świata. W locie poziomym nie osiąga może jakichś rewelacyjnych wyników w porównaniu z innymi ptakami, ale w locie nurkowym jest niezrównany. Rekord zanotowany w Księdze Guinnessa to nawet 389 km/h. Ustanowił go w 1999 r. sokół wędrowny należący do lotnika i sokolnika Kena Franklina z Friday Harbor w stanie Waszyngton w USA. Ptak osiągnął 389,46 km/h podczas nurkowania z wysokości 4,8 km po wypuszczeniu z samolotu Cessna 172 na wysokości 5182 m nad poziomem morza.
Nazwa „wędrowny” sugeruje jednak także wytrwałość w podróżach i rzeczywiście, sokoły wędrowne potrafią zadziwić każdego swymi migracjami. Sokolica wyposażona w nadajnik GPS nie tylko przebyła aż 14 tysięcy kilometrów z południowej Afryki, ale na dodatek zrobiła to w ekspresowym wręcz tempie. Jak informują ornitologowie, odczyty wskazują na to, że dotarła do Europy z okolic Johannesburga w Republice Południowej Afryki w zaledwie 42 dni. Daje to nam aż 230 km lotu dziennie – bardzo dużo.
Sokoły wędrowne wróciły już z zimowisk do gniazd
Kwiecień to czas, gdy większość sokołów wędrownych wróciła już z zimowisk, gdziekolwiek na nich była. Także polskie sokoły dotarły już do swoich gniazd. Ta sokolica leciała z Republiki Południowej Afryki do południowej Finlandii. Po drodze przeleciała przez Zimbabwe, Zambię, Demokratyczną Republikę Konga, Sudan Południowy i Sudan i dalej przez Egipt, Bliski Wschód i Turcję do Europy. Podobnie jak bociany unikała lotu nad otwartym morzem, który może ptaki drogo kosztować.
Nad wodą nie ma powietrznych kominów ciepłego powietrza, na których można się unieść i zaoszczędzić energię, więc ptaki wolą nadłożyć drogi nad lądem, byleby uniknąć otwartego morza. Nie tylko bociany, także sokoły.
Sokolica pokonała szlak nad Bułgarią, Rumunią, Ukrainą i Białorusią, aby przez Litwę, Łotwę i Estonię dotrzeć do Finlandii. Zdecydowała się na ryzykowny lot nad Zatoką Fińską, aby nie lecieć już naokoło przez Petersburg. Dało to niezwykły wynik i w kilometrach, i w średniej kilometrów na dobę.
Ornitologowie zaznaczają, że lot nad Morzem Czarnym czy Morzem Śródziemnym może i skróciłby trasę sokoła, ale nie tylko wyczerpałby siły ptaka, ale też mógłby doprowadzić do śmierci z pragnienia. Zużycie wody podczas lotu jest u tych ptaków duże, a morskiej wody sokół nie mógłby się napić, podobnie jak nie mógłby przysiąść na morzu nawet na chwilę.
Sokoły potrafią lecieć po kilkanaście tysięcy kilometrów
Wynik fińskiego sokoła jest imponujący. Rzuca też nowe światło na migracje tych ptaków. Dotąd mieliśmy mało informacji na temat tak długich przelotów z północnej Europy do południowej Afryki. Lepiej zbadane są sokoły z Ameryki, gdzie sokół wędrowny z Alaski dotarł na zimowisko aż do wybrzeżu Peru po pokonaniu 10,67 tys. kilometrów. Na dodatek był to samiec, a wiemy że samce są o wiele mniejsze od samic tego gatunku (ponad jedną czwartą) i podczas migracji korzystają z innych tras wędrówki i zimują w innych miejscach niż partnerki.
Migracje sokołów wędrownych idące w kilkanaście tysięcy kilometrów podróży w jedną stronę nie są niczym nadzwyczajnym. Takie odległości pokonują ptaki z Alaski czy Kanady ku Ameryce Południowej czy z Syberii ku południowej Azji, a nawet Australii. Jak się okazuje, także skandynawskie ptaki latają tak daleko.

