
W skrócie
-
Polski rynek jest zalewany przez nielegalne hulajnogi elektryczne importowane głównie z Chin, które nie spełniają wymogów technicznych i prawnych.
-
Sprzedaż tych pojazdów odbywa się często bez odprowadzania podatków i ceł, co powoduje straty dla budżetu państwa milionów złotych rocznie.
-
Stowarzyszenia branżowe apelują o skuteczniejszą kontrolę rynku oraz koordynację instytucji odpowiedzialnych za egzekwowanie przepisów.
W Zielonej Interii wielokrotnie informowaliśmy o tym, że polski rynek został zalany przez nielegalne rowery elektryczne. Pojazdy nie spełniają lokalnych wymogów, a na dodatek są wprowadzane do obrotu z pominięciem ceł i podatków.
Nielegalne hulajnogi elektryczne z Chin zalewają Polskę. Ogromne kwoty
Teraz o podobnym procederze – tyle że przy sprzedaży hulajnóg elektrycznych – alarmuje niedawno utworzone Polskie Stowarzyszenie Lekkiej Elektromobilności. Organizacja przeprowadziła własne śledztwo, sprawdzając pięć modeli na popularnej platformie sprzedażowej.
Od 1 stycznia do 26 listopada 2025 r. wartość sprzedaży tych pięciu modeli w jednym miejscu przekroczyła 40,3 mln zł. „Regułą było przy tym niewystawianie przez sprzedawców faktur VAT” – podkreśla PSLE.
Eksperci podjęli się też oszacowania, jaka jest wartość sprzedaży nielegalnych hulajnóg elektrycznych w naszym kraju na wszystkich platformach. Zdaniem PSLE co roku może ona sięgać kwoty aż 200 mln zł.
„Podobne wyzwania zdiagnozowało niedawno międzynarodowe stowarzyszenie branżowe LEVA-EU z siedzibą w Brukseli” – informują eksperci. Polskie stowarzyszenie apeluje okontrole zgodności produktów z wymaganiami technicznymi i prawnymi oraz koordynację działań KAS, UOKiK i Inspekcji Handlowej w zakresie podatków, cła, bezpieczeństwa i przestrzegania praw konsumenta.












