
W skrócie
-
Dowódcy armii Wielkiej Brytanii i Niemiec zaapelowali o zwiększenie wydatków na obronność w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.
-
W opublikowanym oświadczeniu podkreślono konieczność gwałtownej zmiany polityki bezpieczeństwa na Starym Kontynencie.
-
Generałowie wskazali, że skuteczna obrona wymaga zaangażowania całego społeczeństwa i rozwoju infrastruktury odpornej na zagrożenia.
Apel do brytyjskiego i niemieckiego społeczeństwa został podpisany przez Richarda Knightona oraz Carstena Breuera. Wymienieni wojskowi odpowiadają za sprawy obronne swoich państw.
Dowódcy postulują przeznaczanie większych sum na zbrojenia w obliczu realnego zagrożenia, jakie stwarza Rosja.
Aspekt ten odgrywa decydującą rolę w polityce Londynu i Berlina. „Wielka Brytania i Niemcy zobowiązały się do największego stałego wzrostu wydatków na obronność od zakończenia zimnej wojny” – przypominają autorzy odezwy.
Pilny apel z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Ostrzegają przed Rosją
Zdaniem Knightona i Breuera stanowisko militarne Moskwy „zdecydowanie przesunęło się na zachód”, co jest alarmujące. Wojskowi stawiają sprawę jasno: na Starym Kontynencie musi nastąpić „gwałtowna zmiana” w kontekście polityki bezpieczeństwa.
Warto odnotować, że moment opublikowania apelu jest nieprzypadkowy. Pismo pojawiło się zaraz po zakończeniu Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.
Jak zaznaczyli autorzy, odezwa powstała nie tylko w imieniu Berlina czy Londynu. Jest również „głosem Europy, która musi teraz zmierzyć się z niewygodną prawdą o swoim bezpieczeństwie” – czytamy.
W swoim apelu generałowie z Niemiec i Wielkiej Brytanii powoływali się na wymiar moralny. „Dozbrojenie nie jest podżeganiem do wojny. To odpowiedzialne działanie narodów zdecydowanych chronić swoich obywateli i zachować pokój” – podkreślono.
Generałowie stawiają przed Europą zadanie. „Historia uczy nas”
Knighton i Breuer w odezwie podają kluczowe argumenty, dlaczego Europa powinna postawić na politykę obronną i kwestie bezpieczeństwa. „Jeśli Rosja postrzega Europę jako słabą lub podzieloną, może to ją ośmielić do rozszerzenia swojej agresji poza Ukrainę” – czytamy.
Następnie dodali: „Historia uczy nas, że odstraszanie zawodzi, gdy przeciwnicy wyczuwają brak jedności i słabość. Wiemy, że rosyjska agresja i intencje wykraczają poza Ukrainę”.
Autorzy apelu podkreślili jedną rzecz. Ich zdaniem obrona konkretnych państw nie jest już domeną jedynie służb mundurowych. Wobec nowych zagrożeń konieczna jest „obrona całego społeczeństwa”.
Jak konstatuje „The Guardian”, chodzi o promowanie „odpornej infrastruktury, badań i rozwoju technologii w sektorze prywatnym oraz instytucji krajowych przygotowanych do działania w obliczu rosnących zagrożeń”.
Źródło: „The Guardian”











