
-
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul skrytykował Radę Bezpieczeństwa ONZ za brak zdolności do podejmowania decyzji przez weto członków.
-
Wadephul potwierdził gotowość Niemiec do udziału w misji mającej na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz. Jako warunek wskazał zakończenie działań wojennych.
-
Brytyjski premier Keir Starmer zapowiedział, że Francja i Wielka Brytania rozpoczną obronną misję wojskową w cieśninie Ormuz, gdy warunki na to pozwolą. Kanclerz Niemiec stwierdził, że do misji powinny przyłączyć się USA.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul skrytykował Radę Bezpieczeństwa ONZ za to, że nie jest w stanie podejmować decyzji z powodu weta poszczególnych członków – przekazała agencja dpa.
Niemcy ostro o Radzie Bezpieczeństwa ONZ. „Zbyt często”
Przed wizytą w Nowym Jorku Wadephul wezwał członków Rady Bezpieczeństwa ONZ do wypełnienia swojej roli, zaznaczając, że ONZ powinna stać się „centralnym ośrodkiem dyplomacji w warunkach obecnego kryzysu” na Bliskim Wschodzie.
Niemiecki minister skrytykował też fakt, że „raz po raz, zbyt często, poszczególne strony, mające sprzeczne interesy, blokują Radę Bezpieczeństwa ONZ„.
Wadephul potwierdził również gotowość Niemiec do udziału w misji mającej na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz, podkreślając, że warunkiem koniecznym jest zaprzestanie działań wojennych. Dodał, że Berlin dąży do uzyskania mandatu ONZ na taką operację.
Jak czytamy, nie jest jasne, czy Chiny i Rosja poprą tę inicjatywę po tym, jak niedawno rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie ochrony żeglugi w cieśninie została odrzucona z powodu ich weta.
Wadephul ostrzegł również, że opóźnienie negocjacji Stanów Zjednoczonych z Iranem w sprawie zakończenia wojny grozi kontynuacją działań wojennych o globalnych konsekwencjach.
Merz o wojnie na Bliskim Wschodzie. „USA zostały upokorzone”
Kanclerz NiemiecFriedrich Merz mówił w poniedziałek, że Waszyngton został „upokorzony” przez Tehrean. Dodał, że nie widzi żadnej strategii pozwalającej na szybkie zakończenie konfliktu.
– Irańczycy najwyraźniej bardzo umiejętnie prowadzą negocjacje, a raczej bardzo umiejętnie ich nie prowadzą, pozwalając Amerykanom przyjeżdżać do Islamabadu, a potem znowu wyjeżdżać bez rezultatu. Cały naród jest poniżany przez irańskie władze – mówił Merz.
Dodał przy tym, że w krótkiej perspektywie nie widzi końca działań wojennych, „ponieważ Irańczycy są najwyraźniej silniejsi, niż się spodziewano„.
Zauważył, że wojna kosztuje Niemcy „bardzo dużo” i osłabia ich potęgę gospodarczą.
– Problem takich konfliktów polega zawsze na tym, że trzeba nie tylko wejść, ale od razu wyjść. Bardzo boleśnie widzieliśmy to w Afganistanie przez 20 lat. Widzieliśmy to w Iraku – powiedział.
Wojna USA z Iranem. Europejscy liderzy z deklaracją
Wcześniej Merz mówił także, że Stany Zjednoczone powinny przyłączyć się do międzynarodowej misji ochrony cieśniny Ormuz. Również brytyjski premier Keir Starmer powiedział, że „jak tylko warunki na to pozwolą”, Francja i Wielka Brytania rozpoczną obronną misję wojskową, aby „chronić swobodę żeglugi” w cieśninie Ormuz.
Rada Bezpieczeństwa ONZ, której misją jest utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, jest jedynym organem ONZ uprawnionym do przyjmowania prawnie wiążących rezolucji, których nieprzestrzeganie może skutkować sankcjami, a nawet działaniami zbrojnymi.
W skład Rady Bezpieczeństwa ONZ wchodzi pięciu stałych członków z prawem weta (Wielka Brytania, Chiny, Francja, Rosja i Stany Zjednoczone) oraz 10 członków niestałych wybieranych przez Zgromadzenie Ogólne ONZ na dwuletnią kadencję na zasadzie rotacji regionalnej.
Źródło: dpa, Europejska Prawda












