-
W piątek wieczorem w historycznym obiekcie Kehlsteinhaus w Bawarii wybuchł pożar.
-
Policja zatrzymała jedną osobę, podejrzaną w związku ze zdarzeniem, jednak przyczyny wybuchu ognia nadal są sprawdzane.
-
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, wewnątrz obiektu w chwili wybuchu pożaru nie przebywały żadne osoby.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W piątek wieczorem na Kehlsteinhaus (Orle Gniazdo) na Obersalzbergu w południowych Niemczech wybuchł pożar. Ogień zajął znajdujące się tam schronisko.
Niemcy. Spłonęło Orle Gniazdo
Pierwsi ratownicy przybyli na miejsce około godziny 21:50. Jak podała lokalna policja, w środku nie było nikogo, nie ma także informacji o osobach rannych.
Dostęp do schroniska był utrudniony ze względu na jego położenie. Akcja gaśnicza trwała jeszcze około północy.
Jak podała lokalna policja, zatrzymano jedną osobę podejrzaną o związek ze sprawą. Służby zaznaczyły jednak, że na tym etapie nie może mówić o przyczynach pożaru.
„W drodze na miejsce zdarzenia funkcjonariusze natknęli się na motocyklistę. Policja powiadomiła straż pożarną, która jechała za nim. Ratownicy zatrzymali mężczyznę, który został aresztowany” – napisano na stronie dziennika „Bild”.
Niemcy. Pożar Orlego Gniazda. Ma niechlubną przeszłość
Kehlsteinhaus, tzw. herbaciarny dom, do użytku oddano w 1938 roku. W czasach nazistowskich należał on do zamkniętego kompleksu mieszkalno-rządowego. Przywódcom Rzeszy służył m.in. do wypoczynku i prywatnych uroczystości. Adolf Hitler odwiedził herbaciany dom kilka razy. Przyjmował tam zagranicznych gości.
W skale wybudowano windę, która umożliwiała dostęp do budynku na ostatnich 125 metrach.
Znajdujący się na wysokości 1834 m n.p.m. obiekt od 1952 roku działa jako schronisko górskie. W środku znajduje się wystawa poświęcona historii obiektu. W tym sezonie miał on być otwarty do 8 listopada. Jak podaje „Bild”, herbaciarnia może już nie być do odratowania.
Na kamerze internetowej w sobotę rano widać spalone resztki budynku i unoszący się nad nim dym.
Źródło: Bild, Der Spiegel
-
Strzały w Dortmundzie. Napastnik oddał się w ręce policji
-
Pożar w niemieckim ośrodku badań jądrowych. Konieczna ewakuacja














