
ZUS wprowadził zupełnie nowe zasady, dzięki którym wielu pracowników odetchnie z ulgą. Do niedawna, jeżeli pracownik po kilku godzinach pracy źle się poczuł, poszedł do lekarza i otrzymał zwolnienie na ten sam dzień, pierwsza doba L4 nie była wliczana do okresu zasiłkowego.
W przypadku podejrzenia nadużycia zarówno pracodawca, jak i ZUS, mogą teraz przeprowadzić kontrolę zasadności otrzymanego zwolnienia lekarskiego.
ZUS zmienia zdanie
Zasiłek chorobowy wynosi 80 proc. wynagrodzenia, jednak w określonych sytuacjach świadczenie może być wypłacone w pełnej wysokości. Dotyczy to m.in. choroby w trakcie ciąży, wypadku w drodze do pracy lub z pracy, a także procedur związanych z dawstwem komórek, tkanek i narządów.
Okres zasiłkowy jest limitowany do 182 dni, a dla kobiet w ciąży i osób chorych na gruźlicę – do 270 dni.
Dzięki zmianie optyki w ZUS, pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego jest już wliczany do okresu zasiłkowego niezależnie od tego, czy pracownik otrzymał wynagrodzenie za cały dzień, czy tylko jego część.
Jeszcze większe zmiany w L4 od 2027 roku
Nowe regulacje wyraźnie oddzielają wykonywanie pracy zarobkowej od czynności incydentalnych. Odpowiedź na służbową wiadomość czy krótka rozmowa telefoniczna to czynności, które nie będą traktowane przez ZUS jako świadczenie pracy i nie grożą już utratą zasiłku.
Zmienia się także interpretacja pojęcia „aktywności niezgodnej z celem zwolnienia”. Od kwietnia 2026 obejmie ona wszelkie działania, które mogą utrudnić powrót do zdrowia, np. wyjazdy na wakacje, wycieczki, pielgrzymki, udział w imprezach towarzyskich, intensywne sporty. Za to codzienne czynności, jak zakupy czy wizyta w aptece, nie będą stanowić podstawy do odebrania świadczenia z ZUS.
Najważniejsze zmiany czekają pracowników jednak od 2027 roku. Zmianę odczują zwłaszcza osoby zatrudnione w dwóch miejscach pracy. Będą mogły korzystać z L4 tylko u jednego pracodawcy. Zwolnienie lekarskie będzie mogło być wystawione wyłącznie w ramach jednego tytułu do ubezpieczenia.













