
W skrócie
-
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem poprosili prezydenta o zwołanie spotkania z kierownictwem służb specjalnych, aby omówić plany na rok 2026 rok.
-
Prezydencki minister Paweł Szefernaker wskazał, że głównym tematem może stać się kwestia nominacji oficerskich, których wcześniejsze rozpatrzenie było według niego zablokowane przez premiera.
-
Odmowa podpisania przez prezydenta wniosków o awanse oficerskie wywołała oskarżenia ze strony premiera o sabotaż i pogorszyła relacje rządu z głową państwa.
Jak przekazał, celem rozmów miałoby być przedstawienie planów dotyczących roku 2026 – zarówno w zakresie budżetu, jak i kwestii objętych klauzulą niejawności.
Przełom w relacjach z rządem? Nawrocki spotka się z szefami służb
Do sprawy – po uroczystości zmiany flagi RP w Pałacu Prezydenckim – odniósł się Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta. Podkreślił, że prezydent od początku deklarował gotowość do takich konsultacji.
– Spotkania były zapowiadane przed Nowym Rokiem, ich terminy zostaną ustalone w najbliższym czasie. Myślę, że odbędą się po 6 stycznia. To dobrze, że w końcu szefowie służb razem z ministrami odpowiedzialnymi za ich nadzór będą mogli spotkać się z prezydentem – zaznaczył.
Zdaniem Szefernakera podczas rozmów jednym z głównych tematów może stać się kwestia nominacji oficerskich. Jak wskazał, wątek ten miał być poruszony już wcześniej, jednak według niego doszło do zablokowania spotkania przez premiera.
– W sprawach kluczowych dla naszego państwa prezydent wielokrotnie pokazywał, że współpraca jest możliwa, nawet jeśli występują różnice zdań z rządem – dodał.
„Sabotaż”. Nawrocki oskarżał Tuska w sprawie nominacji oficerskich
Premier Donald Tusk publicznie oskarżył Nawrockiego o to, że blokuje nominacje na pierwszy stopień oficerski dla tych funkcjonariuszy, co – jego zdaniem – stanowi „sabotaż wymierzony w bezpieczeństwo państwa”.
Rząd i przedstawiciele resortów krytykowali decyzję prezydenta, podkreślając, że brak podpisu pod awansami demotywuje służby i stanowi precedens w relacjach między władzą wykonawczą a głową państwa.
Minister koordynator służb specjalnych ocenił tę sytuację jako „nie do obrony”, wskazując na konieczność politycznej współodpowiedzialności za kwestie bezpieczeństwa.












