
Węgierski parlament przyjął poprawkę w poniedziałek, a w piątek trafiła ona pod podpis prezydenta. Sulyok mógł skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego, ale ostatecznie ją zatwierdził. Zmiana wejdzie w życie dzień po ogłoszeniu.
Prezydent wybrany za Orbana podpisał „lex Orban”
Politico zwróciło uwagę na polityczny paradoks całej sytuacji: prezydent mianowany w czasach rządów Orbana zatwierdził zmianę, która zamyka byłemu premierowi drogę do powrotu na stanowisko.
Tamas Sulyok został wybrany przez parlament głosami Fideszu, gdy ugrupowanie Orbana miało większość. Teraz podpisał przepisy ograniczające liczbę lat spędzonych na stanowisku premiera do ośmiu.
W uzasadnieniu decyzji Sulyok napisał, że regulacja nazywana powszechnie „lex Orban” jest „praktycznie wyjątkowa zarówno w Europie, jak i na świecie”. Zaznaczył jednocześnie, że ogranicza ona wolę wyborców.
Orban nie będzie mógł ponownie zostać premierem
Viktor Orban kierował węgierskim rządem w latach 1998-2002, a następnie nieprzerwanie od 2010 roku do zaprzysiężenia gabinetu Petera Magyara w maju 2026 roku. Łącznie sprawował urząd przez 20 lat.
Nowe przepisy oznaczają, że nie będzie mógł ponownie ubiegać się o stanowisko premiera. Limit obejmie również obecnego szefa rządu Petera Magyara.
Wprowadzenie maksymalnie dwóch kadencji było jedną z jego głównych obietnic wyborczych. Za zmianą konstytucji zagłosowało 135 deputowanych, 50 było przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu. Rządząca partia Tisza ma 141 mandatów w 199-osobowym parlamencie.
Sulyok sam siedzi na gorącym krześle
Podpis prezydenta pod poprawką nie oznacza jednak końca jego konfliktu z nowym rządem. Peter Magyar od tygodni domaga się jego ustąpienia i nazywa go „marionetką Orbana”.
Premier wezwał Sulyoka do rezygnacji już w noc wyborczą 12 kwietnia. Zapowiedział, że jeżeli prezydent nie odejdzie dobrowolnie, Tisza zmieni konstytucję i uruchomi procedury prowadzące do jego usunięcia. – W interesie Węgier leży, aby instytucja prezydenta republiki odzyskała swoją reputację, która została nadszarpnięta milczeniem, biernością i niedopuszczalnymi decyzjami w ostatnich latach – mówił Magyar.
Sulyok odmówił rezygnacji. „Moja przysięga wiąże mnie w równym stopniu z całym węgierskim narodem politycznym, zarówno z większością, jak i mniejszością” – napisał w mediach społecznościowych.
Magyar chce rozliczyć ludzi poprzedniego obozu
Kadencja Sulyoka trwa do marca 2029 roku. Zgodnie z konstytucją prezydent może zostać odwołany, gdy narusza ustawę zasadniczą, łamie prawo związane z pełnieniem urzędu lub popełni przestępstwo.
Do rozpoczęcia procedury potrzebna jest większość dwóch trzecich głosów w parlamencie. Tisza dysponuje wystarczającą liczbą mandatów, ale ostateczna decyzja należałaby do Trybunału Konstytucyjnego, którego skład został ukształtowany przez poprzednią większość kierowaną przez Orbana.
Magyar zapowiada również zmiany dotyczące innych urzędników nominowanych w czasach Fideszu, w tym prezesów Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.











