
„W związku z aktami dywersji na trasie kolejowej Warszawa – Lublin, w miejscowości Mika oraz pod Puławami, które wypływają z miejsca w miniony weekend, informuję, że istnieją czynności operacyjno-rozpoznawcze i dochodzeniowo-śledzone, w tym zatrzymania osób oraz śledzenia i analizy” – przekazał Dobrzyński w mediach społecznościowych.
Akt dywersji na kolei. Trwają zatrzymania
Podczas zorganizowanej w Sejmie konferencji prasowej rzecznik zapewnił, że sprawa jest traktowana priorytetowo.
– Polskie służby mają już więcej informacji, są na tropie zleceniodawców, są na tropie sprawców. Dochodzi do pierwszych zatrzymań. Osoby są zatrzymywane przez ABW i policję – powiedział i dodał, że niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Jacek Dobrzyński zapewnił, że czynności cały czas trwają, a sprawą zajmują się najlepsi policjanci z CBŚ, funcjonariusze ABW i prokuratorzy. Zaapelował też o niepowielanie rosyjskiej dezinformacji.
– Apelujemy o powściągliwość. Nie możemy przekazywać informacji niesprawdzonych, nie możemy spekulować. (…) Rosyjskie wywiadownie chcą dokładnie wiedzieć, w którą stronę polskie służby idą, które tropy badają – stwierdził.












