
Monika Silva-Koniuszek zginęła w Ekwadorze 8 czerwca. Jak informuje Wirtualna Polska, 67 dni wcześniej aktywistka zgłosiła się do ambasady USA w Quito i przekazała Amerykanom dokumenty, które – jej zdaniem – dowodziły powiązań rodzinnej firmy prezydenta Ekwadoru Daniela Noboi z handlem narkotykami. Dziennikarze dotarli do kopii części tych materiałów.












