
-
Emmanuel Macron w noworocznym orędziu ostrzega przed powrotem imperiów i zagrożeniem ładu międzynarodowego.
-
Na zaplanowanym spotkaniu koalicji chętnych Francja i jej europejscy sojusznicy mają podjąć ważne decyzje dotyczące wsparcia Ukrainy.
-
Popularność prezydenta Francji spada, a społeczeństwo wyraża niezadowolenie z sytuacji politycznej i niestabilności rządowej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Emmanuel Macron mówił o kwestiach międzynarodowych w krótkim orędziu noworocznym transmitowanym w telewizji. Przypomniał o trwających konfliktach: na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie, gdzie – jak podkreślił – agresja rosyjska trwa od prawie czterech lat.
– Jesteśmy świadkami powrotu imperiów i kwestionowania porządku międzynarodowego – mówił Macron.
Podkreślił wagę obrony niezależności Francji i jej swobód. Przypomniał, że dotąd toczyły się dyskusje o wzmacnianiu obronności europejskiej, a teraz – jak dodał – zaczęła ona się tworzyć.
Spotkanie koalicji chętnych. W styczniu podjęte zostaną wiążące decyzje wobec Ukrainy
Macron wspomniał o spotkaniu 6 stycznia z sojusznikami europejskimi, którzy – według jego słów – podejmą konkretne zobowiązania, by chronić Ukrainę i zapewnić sprawiedliwy i trwały pokój w Europie.
Rozpoczynający się rok 2026 jest ostatnim pełnym rokiem drugiej – i ostatniej – kadencji prezydenckiej Macrona. Szef państwa wspomniał o wyborach prezydenckich w 2027 roku, zapewniając przy tym, że będzie pracował „do ostatniej chwili”.
Wybory prezydenckie odbędą się we Francji najpóźniej wiosną 2027 roku. Macron zapewnił też, że „zrobi wszystko, aby kampania prezydencka przebiegła tak spokojnie, jak to możliwe, w szczególności – bez wszelkiej ingerencji z zagranicy„.
Macron wygłosił noworoczne orędzie. Prezydent Francji traci popularność
Orędzie noworoczne zbiega się z pogarszającymi się notowaniami szefa państwa. Od półtora roku Francja zmaga się z niestabilnością rządową; powoływani przez Macrona premierzy nie mają większości w parlamencie.
Jest to skutek układu sił, który powstał w parlamencie po przedterminowych wyborach z 2024 roku rozpisanych przez Macrona i obywatele winią prezydenta za tę sytuację.
Macron nadal jest bardzo aktywny w sprawach międzynarodowych i obronności, które tradycyjnie należą we Francji do kompetencji głosy państwa. Niemniej, jak powiedział w środę agencji AFP Jean-Daniel Levy z instytutu badania opinii publicznej Toluna/Harris, Francuzi oceniają prezydenta, głównie biorąc pod uwagę sprawy krajowe.
Francuzi tracą sympatię do Macrona? Sondaże nie pozostawiają wątpliwości
W grudniu bieżącego roku prezydent Macron cieszył się pozytywną opinią jedynie 25 proc. obywateli. 37 proc. ankietowanych zapowiadało, że będzie oglądać orędzie prezydenckie.
Z badania ośrodka Odoxa-Backbone dla dziennika „Le Figaro”, opublikowanego w ostatnich dniach, wynika, że dla 47 proc. Francuzów najważniejszą kwestią w mijającym roku była niestabilność polityczna.
Na drugim miejscu wśród istotnych problemów była siła nabywcza – a więc rosnące ceny – wskazało ją 40 proc. Dla 33 proc. ważną kwestią w 2025 roku była trwająca od prawie czterech lat inwazja rosyjska na Ukrainę.
-
Ukraińcy zaatakowali rosyjski port. Celem rafineria ropy naftowej
-
BBN ostrzega przed Rosją i Białorusią. Opublikowało dwie mapy












