-
W porcie w Rowach prowadzone są badania, które mają ocenić możliwość hodowli małży i glonów z wykorzystaniem nowoczesnych urządzeń monitorujących warunki wodne.
-
Wyjątkowe położenie Rowów, gdzie mieszają się wody Morza Bałtyckiego i jeziora Gardno, stwarza sprzyjające warunki dla rozwoju nowych form działalności gospodarczej.
-
Mieszkańcy obserwują projekt z nadzieją, a wyniki badań mają zdecydować, czy możliwe będzie rozpoczęcie hodowli małży i glonów na większą skalę.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W Polsce hodowla małży morskich nie jest obecnie rozwiniętą gałęzią komercyjnej akwakultury. Krajowa akwakultura jest obecnie zasadniczo słodkowodna, a hodowla małży (konchikultura) w Polsce pozostaje na etapie eksperymentalnym, ale wkrótce może się to zmienić.
Boja wyposażona w sonar rozpoczęła już monitoring Bałtyku w okolicach Rowów. Urządzenie na bieżąco zbiera dane m.in. o temperaturze i zasoleniu wody oraz falowaniu – podaje Polskie Radio Koszalin. Celem jest właśnie rozpoznanie terenu w kierunku hodowli małży.
Małże i glony zamiast ryb w Bałtyku
Jeszcze kilka lat temu w porcie w Ustce stacjonowało kilkadziesiąt kutrów, a rybołówstwo było jednym z podstawowych zajęć mieszkańców. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Malejąca liczba ryb w Bałtyku – wynikająca w dużej mierze z przełowienia – i coraz słabsze połowy sprawiły, że wielu rybaków zdecydowało się zakończyć działalność i zezłomować swoje jednostki.
W porcie pojawiły się właśnie specjalistyczne urządzenia, które przez całą dobę monitorują warunki panujące w wodzie. Badane są m.in. zasolenie, temperatura oraz falowanie. Zebrane dane mają pomóc naukowcom ocenić, czy w tym miejscu możliwa będzie hodowla małży i glonów.
Rafał Konon, wójt gminy Rowy przyznaje, że urządzenia rzeczywiście pozwalają na efektywną realizację przedsięwzięcia i ma nadzieję, że w przyszłości powstanie kolejna gałąź przemysłu.
To właśnie Rowy mogą być szczególnie interesującym miejscem dla tego biznesu. Port znajduje się w miejscu, gdzie spotykają się wody Morza Bałtyckiego oraz jeziora Gardno. Mieszanie się wód słonych i słodkich tworzy specyficzne warunki środowiskowe, sprzyjające występowaniu wielu gatunków roślin i zwierząt.
Małże hodowane w wodach Morza Bałtyckiego
Według samorządowców właśnie te wyjątkowe warunki mogą w przyszłości pozwolić na rozwój hodowli organizmów morskich. Jeśli wyniki badań okażą się korzystne, mieszkańcy będą mogli rozpocząć działalność na większą skalę.
Jednym z potencjalnych produktów mają być też glony. Mogą one znaleźć zastosowanie w przemyśle kosmetycznym, a ich dostępność na rynku jest ograniczona. Dla mieszkańców nadmorskiej miejscowości może to oznaczać szansę na stworzenie zupełnie nowego źródła dochodu.
Na razie naukowcy zbierają dane. Badania mają potrwać jeszcze kilka miesięcy. Dopiero ich wyniki pokażą, czy nietypowy pomysł rzeczywiście może stać się nowym źródłem dochodu.













