
Do zdarzenia doszło na początku grudnia zeszłego roku w Nowej Wsi Wielkiej niedaleko Bydgoszczy (województwo kujawsko-pomorskie). Pociąg Intercity „Bachus” przejechał przez strzeżony przejazd kolejowy, mimo że rogatki były w tym momencie wciąż podniesione. Minął wówczas samochody osobowe, które zdążyły już wjechać na przejazd. W sieci pojawiło się wówczas nagranie, na którym widać tę sytuację:
O krok od tragedii na przejściu kolejowym. Są wyniki pracy komisji
PKP Polskie Linie Kolejowe powołały specjalną komisję. Ta zakończyła już swoją pracę. – Przyczyną przedwczesnego otwarcia rogatek na przejeździe był błąd pracownika Polskich Linii Kolejowych, spowodowany niewystarczającą koncentracją przy wykonywaniu obowiązków – powiedział w rozmowie z TVN24 Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP PLK. Jak dodał, wobec pracownika wyciągnięto konsekwencje służbowe. Został też przeniesiony na inne stanowisko, które nie jest związane z prowadzeniem ruchu kolejowego.
Czytaj także: Co zrobi Nawrocki z ustawą SAFE? Śmiszek: Ma gigantyczny kłopot, jest w kleszczach.
Redagowała Kamila Cieślik












