
Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, przeważający obszar Europy będzie pod wpływem wyżu znad Morza Norweskiego. Jedynie na wschodzie oraz na zachodzie kontynentu pogodę kształtować będą niże znad zachodniej Rosji i Atlantyku oraz związane z nimi układy frontów atmosferycznych. Stopniowo napływać będzie coraz cieplejsze powietrze polarne morskie.
Prognoza pogody na poniedziałek
W poniedziałek (13 lipca) czeka nas jeszcze pochmurny dzień, choć z większymi przejaśnieniami, głównie na północnym wschodzie i południowym zachodzie kraju. Temperatura wyniesie od 19 stopni na południowym wschodzie do 28 stopni Celsjusza na południowym zachodzie i krańcach północno-wschodnich Polski. Możliwe są także przelotne opady deszczu.
Burze z gradem pod koniec tygodnia
Więcej słońca pojawi się na zachodzie kraju we wtorek (14 lipca). Na wschodzie niebo będzie raczej pochmurne. Możliwe są tam także przelotne opady deszczu. Najzimniej będzie nad morzem i w rejonach podgórskich Karpat – od 21 do 23 stopni. Na pozostałym obszarze kraju temperatura wyniesie od 25 do 29 stopni. Nieco cieplej – od 27 do 29 stopni Celsjusza termometry wskażą w środę (15 lipca).
Prawdziwy powrót upałów nadejdzie w czwartek (16 lipca), kiedy temperatura będzie oscylować w okolicach 30 stopni. Na wschodzie kraju zapowiadane są nawet 32 stopnie Celsjusza. Jednocześnie na południowym zachodzie Polski mogą wystąpić burze z gradem i silny wiatr o prędkości nawet 70-80 km/h.
W weekend (18-19 lipca) temperatura na przeważającym obszarze kraju wyniesie od 27 do 30 stopni Celsjusza. Wyjątkiem będą północne i południowe krańce Polski, gdzie należy spodziewać się kilku stopni mniej. Można spodziewać się burz z gradem na zachodzie Polski i w jej centralnej części.

