Uznanie transkacji za nieautoryzowaną daje oszukanym klientom mocną podstawę prawną do odzyskania utraconych pieniędzy. Dla banków to tylko strata.
Co prawda przepisy określają zasady i terminy zwrotu pieniędzy z nieautoryzowanych transkacji, ale niektóre banki nie zawsze wywiązywały się ze swoich obowiązków – ustalił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i nakazał czterem bankom ponowną analizę odrzuconych wcześniej zgłoszeń.
Praktyki czterech banków na cenzurowanym. Klienci dostaną drugą szansę
Zdaniem UOKiK, banki nie zawsze zwracały pieniądze w ustawowym terminie, a w niektórych przypadkach zwracały pieniądze tylko warunkowo – na czas rozpatrywania reklamacji. Jeśli ostatecznie uznały, że klient autoryzował transakcję albo jednak ponosi za nią odpowiedzialność, wycofywały zwrot i ponownie pobierały zwrócone pieniądze z jego rachunku.
W niektórych przypadkach banki uzasadniały odmowę zwrotu pieniędzy prawidłowym uwierzytelnieniem tożsamości klienta, uznając uwierzytelnienie klienta za autoryzację transakcji.
Decyzją UOKiK, Alior Bank, mBank, BNP Paribas oraz Bank Millennium muszą zmienić swoje dotychczasowe praktyki. To oznacza, że ponownie przeanalizują zgłoszenia klientów, które wcześniej rozpatrzyły negatywnie.
Autoryzacja to nie uwierzytelnienie. Zawiadomienie na policję
UOKiK stoi na stanowisku, że banki powinny odróżniać od siebie dwa kluczowe pojęcia, czyli autoryzację transakcji od uwierzytelnienia.
„Autoryzacja i uwierzytelnienie to nie to samo. Autoryzacja oznacza zgodę konsumenta na wykonanie konkretnej transakcji, natomiast uwierzytelnienie pozwala bankowi zweryfikować tożsamość użytkownika lub ważność użycia instrumentu płatniczego” – tłumaczy prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Wedłig UOKiK, banki mają także obowiązek ustalenia świadomej zgody klienta na wykonanie transakcji płatniczej.
Procedura jest jasna: po zgłoszeniu nieautoryzowanej transakcji co do zasady bank powinien niezwłocznie zwrócić konsumentowi kwotę zgłoszonej nieautoryzowanej transakcji – najpóźniej do końca następnego dnia roboczego po stwierdzeniu takiej transakcji lub otrzymaniu zgłoszenia.
Przepisy przewidują wyjątki od obowiązku niezwłocznego zwrotu. Dotyczą one m.in. sytuacji, w której bank ma uzasadnione i należycie udokumentowane podstawy, aby podejrzewać oszustwo ze strony swojego klienta i poinformuje o tym organy ścigania.














