-
Marszałek Sejmu ostro skomentował orędzie Karola Nawrockiego, wskazując, że informowanie w ten sposób o podpisaniu ustawy jest ewenementem.
-
Czarzasty wyliczył sytuacje i działania prezydenta oraz jego otoczenia, powołując się na spory wokół wet i spraw personalnych.
-
Marszałek przedstawił listę oczekiwań wobec prezydenta, wskazując m.in. powołanie ambasadorów, przyjęcie ślubowania od sędziego i zajęcie stanowiska na G20.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Włodzimierz Czarzasty zabrał w Sejmie głos, komentując podpis prezydenta pod ustawą dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, której pierwotnie prezydent nie chciał podpisać i skierował ją do TK.
– Presja ma sens. Odnoszę wrażenie, że prezydent, gdy czuje presję społeczeństwa lub polityków, zaczyna się gubić. Również gdy pojawia się zagrożenie zewnętrzne, nie jest w tych sprawach stanowczy – powiedział Czarzasty.
Następnie marszałek Sejmu zaczął wyliczać sytuacje, które – w jego ocenie – mają świadczyć o działaniach prezydenta i jego otoczenia.
Czarzasty wylicza działania Nawrockiego. „To jest ewenement”
– Przypomnę kilka faktów. Dron atakujący kolej dwa kilometry od Polski, otwiera się w nowym oknie – pan prezydent nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa Narodowego, chociaż zagrożenie nigdy nie było tak bezpośrednie. Na zachowanie pana prezydenta wpływają spadające notowania. Po roku jego pracy spadły poniżej 50 proc. To się nie zdarzało w przypadku poprzednich prezydentów po roku ich funkcjonowania – mówił.
– Zatrzymanie przez CBA dyrektora biura prezydenta w związku z Polską Fundacją Narodową nie najlepiej świadczy o jego współpracownikach. Potencjalne przesłuchanie szefa Kancelarii Prezydenta przez prokuraturę w sprawie tworzenia tekstu ustawy Zondacrypto nie najlepiej świadczy o współpracownikach prezydenta – zaznaczył.
Czarzasty odniósł się następnie do sprawy sądowej prezydenta z Onetem. – Sprawa sądowa dotycząca udziału w procederze sutenerstwa nie najlepiej świadczy o tym, co wydarzało się w przeszłości – powiedział.
Czarzasty o wetach Nawrockiego. „Kosztują Polaków miliardy złotych”
Marszałek Sejmu przypomniał również o wetach prezydenta, które – jak przekonywał – nie powstrzymały rządu przed realizacją planowanych rozwiązań.
– Weto w sprawie SAFE, które dotyczyło wsparcia polskiego wojska, okazało się nieskuteczne, dlatego że rząd, jak wszyscy wiemy, zabezpieczył kwotę ponad 200 mld złotych na produkcję w polskich fabrykach na rzecz polskiego wojska – mówił.
– Weto w sprawie związków partnerskich zakończyło się niczym, gdyż została wprowadzona zasada transkrypcji, a parom tym zostały przydzielone prawa, które w ramach tej ustawy były przekazywane. Weta, których pan prezydent dokonał do tej pory, kosztują Polaków już ponad miliard złotych – stwierdził.
Czarzasty wskazał także „potencjalną aferę związaną z dostępnością do prezydenta za pieniądze”. Następnie wrócił do decyzji dotyczącej ustawy o cenach paliw.
– W wyniku presji i strachu przed opinią publiczną prezydent podpisał ustawę w sprawie cen paliw. Mógł to zrobić dwa miesiące temu. Poinformował o tym w orędziu. Prawdę powiedziawszy, dziwi mnie ta sprawa – powiedział.
Marszałek Sejmu skomentował również sam fakt wykorzystania przez prezydenta orędzia do poinformowania o tej decyzji.
– Wykorzystanie orędzia jest potrzebne wtedy, kiedy informuje się o rzeczach związanych z zagrożeniem lub dotyczących najważniejszych sfer związanych z bezpieczeństwem narodu. Pan prezydent użył orędzia, bo nie zawetował ustawy. To jest ewenement w Polsce. Zwłaszcza że zawetował do tej pory ponad 45 ustaw – powiedział Czarzasty.
– Ciekawy jestem, jakiego instrumentu prezydent użyje w momencie, kiedy będzie trzeba informować o zagrożeniach, a nie o tym, że podpisało się jedną z wielu ustaw – powiedział Czarzasty.
Czarzasty wylicza żądania wobec Nawrockiego. „To nas ośmiesza”
Marszałek Sejmu następnie wyliczył swoje oczekiwania wobec Karola Nawrockiego. Na pierwszym miejscu wskazał kwestię ambasadorów.
– Oczekuję od prezydenta powołania ambasadorów. Mamy niepowołanych ambasadorów między innymi we Włoszech, Indiach, Ukrainie, Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. To nas ośmiesza – Polskę – stwierdził.
Jak zaznaczył marszałek, sprawa jest tym bardziej istotna w związku z planowanym na przyszły tydzień spotkaniem Trójkąta Weimarskiego w Warszawie.
Czarzasty wymienił również przyjęcie ślubowania od Macieja Berka jako członka Trybunału Konstytucyjnego, powołanie szefa SOP oraz 46 sędziów sądów rejonowych.
Następnie przeszedł do polityki zagranicznej i zbliżającego się szczytu G20.
– Oczekuję od prezydenta jednoznacznie negatywnego zachowania wobec zbrodniarza i mordercy Putina na G20 – powiedział.
– Oczekuję od prezydenta w relacjach z prezydentem Donaldem Trumpem na G20 skuteczności, a nie bałwochwalstwa. Panie prezydencie, zasada z ustawek: silny wobec słabych, słaby wobec silnych, nie działa w tej sprawie – dodał.
Marszałek Sejmu zwrócił się do Nawrockiego także w sprawie 143 tys. osób oczekujących na medal za długoletnie pożycie małżeńskie.
Na koniec Czarzasty ponownie nawiązał do podpisania przez prezydenta ustawy dotyczącej cen paliw.
– Widzę po pana zachowaniach i braku skuteczności, po pana zagubieniu w sytuacjach poważnych, że zasada „ani kroku wstecz przed Nawrockim” jest zasadą rozsądną i zaczyna przynosić pozytywne działania dla naszego kraju, biorąc pod uwagę, jak pan wczoraj po naciskach podpisał ustawę w sprawie cen paliw – podsumował.
Sprawa cen paliw. Donald Tusk reaguje na podpis prezydenta
Do decyzji Karola Nawrockiego odniósł się również premier Donald Tusk. W opublikowanym na platformie X nagraniu skomentował podpisanie przez prezydenta ustawy dotyczącej cen paliw. – Po co było tak rumakować? – powiedział Tusk.
Później, pytany przez dziennikarzy o decyzję prezydenta, Tusk rozwinął swoją ocenę.
– Na razie wygrali polscy kierowcy, dziewczyny, panowie, którzy za kierownicą siedząc, może trochę mniej boleśnie będą myśleli o cenach paliw. Dla mnie to jest oczywiście najważniejsze – powiedział premier.
Tusk przyznał, że „fajnie się wygrywa”, szczególnie gdy stawka jest wysoka. Zaznaczył jednak, że wolałby, aby taki model współpracy z prezydentem stał się regułą.
– Wolałbym, żeby panu prezydentowi przyszło do głowy, że tak może stale wyglądać współpraca. Ja bym wolał, żeby podpisywał to, co ma sens, ale tak, mam osobistą satysfakcję – dodał.
Karol Nawrocki podpisał ustawę. Tak tłumaczył swoją decyzję
Prezydent Nawrocki poinformował w orędziu, że podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Prezydent tłumaczył swoją decyzję tym, że Polacy nie mogą być zakładnikami politycznego sporu. Jednocześnie postawił rządowi warunki dotyczące wykorzystania pieniędzy pozyskanych dzięki nowym przepisom.
Nawrocki domaga się, aby każda złotówka uzyskana dzięki ustawie została przeznaczona na obniżenie cen paliw. Podkreślał przy tym, że obniżki powinny nastąpić natychmiast, a ceny na stacjach zmierzac w kierunku zapowiadanych przez Tuska w kampanii wyborczej – 5, 19 zł za litr.
-
Zwrot ws. cen paliw. Prezydent ogłasza decyzję o ważnej ustawie
-
„Byle zaszkodzić rządowi”. Premier o działaniach prezydenta


