-
Orlica, jedna z największych mew, została zauważona w okolicach Krynicy Morskiej nad Bałtykiem.
-
Ptak ten zwykle zamieszkuje tereny Azji, ale obserwowano go też w innych miejscach w Polsce, m.in. pod Zamościem i w Warszawie.
-
Orlica poluje na drobne zwierzęta oraz odbiera innym ptakom zdobycz, wykorzystując swoją siłę, rozmiary i charakterystyczny dziób.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
O pojawieniu się orlicy nad Bałtykiem informuje Birding Poland. Ptaka widziano niedaleko Krynicy Morskiej nad Zalewem Wiślanym, miejscem znanym z obserwacji migrujących i zalatujących do nas z daleka ptaków.
Orlica widziana nad Bałtykiem. To już kolejny raz w Polsce
Orlica przylatuje z Azji. Lęgowiska tego ptaka znajdują się np. na Krymie nad Morzem Czarnym, a także w północnej części Morza Kaspijskiego, w Kazachstanie. Spotykana jest również w kilku innych miejscach Kazachstanu i Uzbekistanu, jak również w Mongolii i północno-zachodnich Chinach.
Podejrzewa się, że może także gniazdować w Tybecie. Ptak zimuje zaś nad Morzem Czarnym i Kaspijskim, a także na Półwyspie Arabskim i nad Morzem Czerwonym, w Indiach i południowej Azji po Birmę.
Nie jest to pierwsze pojawienie się tej sporej mewy u nas w tym roku, bo w czerwcu informowaliśmy w Zielonej Interii o orlicy widzianej daleko od Bałtyku, na zbiorniku wodnym Nielisz koło Zamościa w województwie lubelskim.
Rok temu zaś, w listopadzie, widziano tego ptaka w samej Warszawie. To znak, że orlica nie ma oporów, by pojawić się wszędzie tam, gdzie znajdzie dogodne miejsce i coś do zjedzenia, nawet śmieci.
Mewa orlica zachowuje się czasami jak pirat
Nie jest bowiem tak, że orlica jest wyłącznie drapieżna. Tak jak inne mewy, pożywia się także resztkami i padliną. Mało tego, jest też piratką i atakuje inne ptaki, by odebrać im zdobycz. Robi to częściej niż inne mewy, zupełnie jak fregata, korzystając ze swej siły, rozmiarów i mocnego dzioba.
Podstawą diety orlicy są jednak drobne zwierzęta. Odkrywcy włączyli ją do rodzaju Ichthyaetus, co oznacza „rybożercę”. To by znaczyło, że orlicę należałoby raczej przyrównać do rybołowów, a nie orłów. W rzeczywistości jednak ta mewa poluje skutecznie na wiele innych małych zwierząt, w zasadzie wszystkie małe kręgowce.
Jedna z największych mew na świecie zalatuje do Polski
Orlica robi ogromne wrażenie, bo jest jedną z największych mew na świecie. Rozpiętość jej skrzydeł może sięgać 1,6 metra, ma zatem rozmiary kruka. Niewiele ustępuje rozmiarami mewie siodłatej, uważanej za największą przedstawicielkę tej rodziny.
Dorosły ptak w okresie lęgowym ma charakterystyczną czarną głowę i szyję, kontrastujące z jasnym ciałem i czerwonym dziobem. Poza sezonem lęgowym głowa staje się biała z ciemnymi plamami.
Teraz orlica pojawiła się nad Bałtykiem, ale akurat ten gatunek nie jest mocno związany z morzem i wybrzeżami. Świadczą o tym poprzednie pojawienia się w Warszawie i na Lubelszczyźnie. Mówimy o mewie z serca Azji, która potrafi żyć nawet daleko od wody.


