
We wtorek (14 lipca) w Sejmie odbyło się publiczne przesłuchanie kandydatów na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. O stanowisko ubiegają się: zgłoszona przez KO i Lewicę mec. Sylwia Gregorczyk-Abram oraz kandydat PiS Adam Borowski. Jak wynika z informacji Sejmu, wydarzenie miało na celu umożliwienie kandydatom przedstawienia swojego doświadczenia, kompetencji oraz wizji sprawowania funkcji RPO.
Przesłuchanie kandydatów na RPO w Sejmie. Wymiana zdań Czarzastego z posłami PiS
„Formuła spotkania daje możliwość zadawania pytań i dyskusji. Kandydaci będą mieli okazję do wyrażenia swojego stanowiska w kluczowych kwestiach w zakresie ochrony praw i wolności obywatelskich. Przesłuchanie publiczne stanowi istotny element procesu wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich. Służy zaangażowaniu opinii publicznej oraz zwiększeniu transparentności procedury” – brzmi fragment sejmowego komunikatu.
Jeszcze przed przemówieniami kandydatów głos zabrał Włodzimierz Czarzasty. – Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności, praw człowieka i obywatela weryfikuje, czy prawa obywateli są o szanowane przez instytucje państwowe, na przykład w sądach szpitalach. Wszystkim państwu dziękuję za przybycie – zwrócił się do obecnych na sali.
Po marszałku Sejmu głos zabrał Paweł Śliz (Polska 2050), przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. – Niezmiernie się cieszę, że tak licznie przybyliście, żeby dokonać rozmowy, zadania pytań w tym biegu, który zakończy się w najbliższy piątek wyborem Rzecznika Praw Obywatelskich. Bardzo się cieszę, że w trakcie tej kadencji Sejmu udało się wprowadzić taki zwyczaj wysłuchania publicznego, żeby obywatele mogli przybyć i zapytać, mogli sami dokonać wyboru tego strażnika – podkreślił.
Na słowa te zareagowali posłowie PiS. – Właśnie nie wpuszczacie obywateli do Sejmu, którzy tam stoją. To jest fikcja z tym możliwym przez obywateli zebraniem głosu – grzmiał Suski. Jak dodał Matecki, „Sejm jest zamknięty”.
Przed przesłuchaniem Dariusz Matecki opublikował w serwisie X post, wskazując, że „nie wpuszczono klubów Gazety Polskiej, ludzie stoją pod drzwiami Sejmu, ale na sali posadzili Jakuba Kocjana”. „Kpiny” – dodał.
– Panie pośle Matecki, panie pośle Suski, przyjdzie czas i na przesłuchanie was… Dajcie ludziom się wypowiedzieć – zareagował marszałek Czarzasty. Wtedy posłowie PiS wykrzyczeli: „Na ciebie, czerwony komuchu, też, nie bój się!”.
Ta sama osoba nie może być rzecznikiem więcej niż przez dwie kadencje – jedna trwa pięć lat. Kadencja obecnego RPO prof. Marcina Wiącka, który objął urząd w 2021 roku, kończy się 23 lipca. Termin zgłaszania kandydatur na następcę upłynął 23 czerwca.
Sylwia Gregorczyk-Abram kandydatką Koalicji Obywatelskiej na RPO
Grupa posłów z Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska i Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy zgłosiła mec. Sylwię Gregorczyk-Abram. Urodzona w 1982 r. absolwentka prawa na Uniwersytecie Warszawskim, adwokatka i obrończyni praw człowieka jest współzałożycielką inicjatywy Wolne Sądy, Komitetu Obrony Sprawiedliwości oraz członkinią zarządu Stowarzyszenia im. Prof. Zbigniewa Hołdy. W maju 2025 r. została przewodniczącą komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023, działającej przy Ministerstwie Sprawiedliwości.
– Rzecznik musi patrzeć w przyszłość. Powinien być strażnikiem interesów słabszych, pokrzywdzonych, niezależnie od pochodzenia. Warunkiem jest jego niezależność. Nie może kierować się interesem jakiejkolwiek z władz. Powinien opisywać problemy, ale i wskazywać rozwiązania. Trafna diagnoza to pierwszy krok do dobrej zmiany prawa. Rolą rzecznika jest nie tylko reagowanie, ale i zapobieganie – podkreśliła w przemówieniu Gregorczyk-Abram.
Jak zwrócili uwagę zgłaszający jej kandydaturę, mec. Gregorczyk-Abram ma doświadczenie w prowadzeniu strategicznych postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oraz Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
„Prowadzone przez nią postępowania doprowadziły m.in. do wydania przez ETPCz środków tymczasowych wstrzymujących działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz nakazujących umożliwienie wykonywania obowiązków przez prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego” – podkreślili posłowie.
PiS stawia na Adama Borowskiego. „Uczestnik licznych procesów”
Zgłoszony przez PiS Adam Borowski (ur. w 1955 r.) to działacz opozycji demokratycznej, represjonowany przez aparat bezpieczeństwa PRL. Studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim, po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. został relegowany.
Borowski mówił we wtorek o niesprawiedliwym potraktowaniu księdza Olszewskiego i naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza, a także o „prokuratorach na telefon”. – Moja ojczyzna atakuje niewinnych obywateli. To opresyjne państwo. Dziś zatrzymano Maćka Świrskiego, człowieka oddanego Polsce – stwierdził. – To wszystko jest dęte! Jak RPO może milczeć, gdy premier naszego kraju mówi, że będzie łamał prawo? Jak można nazywać neosędziami ludzi, którzy się wykształcili, a jedyną ich winą jest to, że zostali powołani przez rząd Zjednoczonej Prawicy? – kontynuował.
Za działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce odznaczony w 2006 roku przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W III RP związany ze środowiskiem PiS, szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”.
Kandydat był w 1995 r. założycielem, a w latach 2000-2006 przewodniczącym Komitetu Polska-Czeczenia. W latach 2008-2010 pełnił funkcję społecznego doradcy RPO ds. uchodźców czeczeńskich. W 2014 r. zasiadł w komitecie honorowym Fundacji „Łączka”, sprawującej opiekę i działalność wobec Kwatery na Łączce – miejsca pochówku ofiar terroru komunistycznego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
Wnioskodawcy zwrócili uwagę w uzasadnieniu kandydatury również na obecność Borowskiego na protestach po 13 grudnia 2023 r. (data zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska przez prezydenta Andrzeja Dudę – PAP). „Uczestnik licznych procesów: księdza Michała Olszewskiego, Roberta Bąkiewicza czy Tomasza Sakiewicza” – dodali posłowie PiS.
Procedura powołania RPO w Polsce
Zgodnie z ustawą o RPO Rzecznikiem może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną.
RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Kandydatura przyjmowana jest bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Senat nie dokonuje samodzielnego wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich, lecz wyraża zgodę (bądź jej odmawia) na kandydata wybranego wcześniej przez Sejm. Senatorowie głosują nad kandydaturą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Powołanie RPO znalazło się w porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu – w bloku głosowań przewidzianych na piątek (17 lipca).
Źródło: PAP












