
Burza po wpisie Tarczyńskiego. „Trzeba być moralnym zerem, żeby coś takiego opublikować”
W sieci trwa burza po wpisie europosła Prawa i Sprawiedliwości. Dominik Tarczyński opublikował post po strzelaninie w Minneapolis, w wyniku której zginął 37-letni obywatel USA. Mężczyznę postrzelili kilkukrotnie agenci amerykańskiego Urzędu Celno-Imigracyjnego (ICE). „Dobra robota, ICE! FAFO” – napisał polityk na portalu X. „FAFO” to akronim wulgarnego zwrotu „F**k Around and Find Out” i stanowi ostrzeżenie przed negatywnymi skutkami nierozważnego zachowania.
„Trzeba być moralnym zerem, żeby coś takiego opublikować” – napisał lider partii Razem Adrian Zandberg. Następnie poseł zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. „Ma Pan zamiar nadal tolerować to bydlę w szeregach swojej partii?” – zapytał.
„Europoseł PiS popierający zastrzelenie obywatela przez służby w biały dzień. Wspaniałe kadry, nic tylko pogratulować! Taka Polska się widać niektórym marzy. Warto o tym wiedzieć, nim będzie za późno!” – napisał z kolei koszaliński radny z PSL Błażej Papiernik.
Do wpisu Tarczyńskiego odnieśli się również dziennikarze. „Chory człowiek” – stwierdził Krzysztof Stanowski z Kanału Zero. „Pan jest tak: a) głodny poklasku? b) cyniczny? c) wyzbyty ludzkich uczuć? Bo, że jest Pan najzwyczajniej w świecie, excusez le mot, p**********y, to od jakiegoś czasu wiemy” – dodał jego redakcyjny kolega, Robert Mazurek. „Alex Pretti chciał zasłonić kobiety, które były z nim. ICE potraktowało go gazem, pięciu, sześciu funkcjonariuszy powala go na ziemię i kiedy on już leży, któryś z tych p*****w strzela. Poseł PiS komentuje tradycyjnym 'Great job. FAFO'” – napisała Dominika Długosz z „Newsweeka”.
Minneapolis. Agenci ICE zastrzelili 37-letniego mężczyznę
W sobotę 24 stycznia w Minneapolis w stanie Minnesota zginął 37-letni Alex Pretti. Departament Bezpieczeństwa Narodowego USA stwierdził, że funkcjonariusze działali w obronie własnej. Z materiału wideo pokazanego przez CNN wynika, że Pretti był uzbrojony, ale jeden z agentów odebrał mu broń, zanim go zastrzelił. Nie wiadomo natomiast, czy przekazał informację o odebraniu broni pozostałym funkcjonariuszom. Nieco ponad sekundę po odebraniu broni pada około dziesięciu strzałów funkcjonariuszy. Kolejną minutę później słychać wymianę zdań agentów – jeden z nich pyta, gdzie jest broń mężczyzny i w odpowiedzi słyszy „ja ją mam” od jednego z funkcjonariuszy.
Na żadnym z materiałów wideo pozyskanych przez CNN nie widać, aby 37-latek miał korzystać z broni. Trzymał natomiast w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał funkcjonariuszy. W tym czasie jeden z nich pchnął na ziemię kobietę. Pretti wówczas interweniował, ale został spryskany gazem, a następnie agenci obezwładnili go i powalili na ziemię. Zginął od strzałów. To trzecia strzelanina w Minneapolis z udziałem ICE w ostatnich tygodniach.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: „Rodzina 37-latka zastrzelonego w Minneapolis wydała oświadczenie. 'Tchórzliwi bandyci z ICE Trumpa'”.
Źródła:X, IAR, Gazeta.pl, CNN










