
Batracomorphus to rodzaj owadów nazwany od greckiego „żabokształtny”. Te niewielkie pluskwiaki – najczęściej zielone, z dużymi oczami i długimi tylnymi nogami – przypominają miniaturowe płazy, gdy składają odnóża wzdłuż ciała i wystrzeliwują w górę jednym skokiem.
Dr Helden odnalazł nowe gatunki podczas prac terenowych na wysokości powyżej 1500 m n.p.m. w Parku Narodowym Kibale. Wszystkie osobniki trafiły do pułapek świetlnych. Do tej pory znano zaledwie 375 gatunków Batracomorphus na całym świecie, w tym dwa z Wielkiej Brytanii. Odkrycie siedmiu kolejnych w jednym miejscu to rzadkość.
Klucz i zamek – jak odróżnić niemal identyczne gatunki
Najtrudniejszym etapem okazało się potwierdzenie, że owady rzeczywiście reprezentują nieznane wcześniej gatunki. Wszystkie Batracomorphus wyglądają niemal tak samo – różnice kryją się wyłącznie w budowie genitaliów.
Te owady stosują mechanizm rozrodczy „klucz i zamek”: tylko samiec i samica tego samego gatunku mają pasujące do siebie narządy, zbudowane z twardego materiału, który nie zmienia się w czasie ewolucji poszczególnych populacji. To właśnie unikalny kształt „klucza” pozwala naukowcom odróżnić gatunki i wykluczyć hybrydyzację.
„Skoczkowate są piękne, ujmujące. Choć część bywa szkodnikami upraw, to ogólnie jest to bardzo niedoceniana grupa roślinożerców” – mówi dr Helden, członek Ecology, Evolution and Environment Research Centre w ARU. Podkreśla, że owady te są kluczowym pokarmem dla ptaków i innych bezkręgowców, a ich obecność świadczy o zdrowiu ekosystemu.
Badania w deszczowym lesie nie należały do łatwych – upał i wilgotność wymagały wielu godzin mozolnej pracy. „Odnalezienie gatunków dotąd nieznanych nauce jest niesamowicie satysfakcjonujące – wtedy cała ta praca naprawdę ma sens” – mówi badacz.
Sześciu z nowych gatunków dr Helden nadał nazwy nawiązujące do miejsca występowania lub cech morfologicznych. Jeden jest szczególny: Batracomorphus ruthae. „To osobisty hołd. Upamiętnia moją mamę, Ruth, którą straciłem w 2022 r. Była naukowczynią, pracowała w laboratorium szpitalnym. To ona kupiła mi pierwszy mikroskop i od początku wspierała moją miłość do nauki” – podkreśla.












