
Lider TISZY stwierdził w rozmowie z agencją Associated Press, że premier Viktor Orban wykonał ostatnio „zwrot o 180 stopni” i jeszcze bardziej obrał kurs na wzmacnianie więzi z Rosją.
Magyar zaznaczył, że radykalna retoryka Orbana nie zmienia tego, że węgierskie społeczeństwo dalej postrzega bezpieczeństwo państwa przez pryzmat członkostwa w Unii Europejskiej i NATO. Jak podkreślił, kwietniowe wybory parlamentarne na Węgrzech to tak naprawdę referendum w sprawie miejsca kraju na politycznej mapie świata.
Magyar wierzy w sukces węgierskiej opozycji
Największy rywal Orbana jest pewien, że jego partia ma szansę na zwycięstwo w wyborach. – Wierzę, że TISZA (partia Magyara – red.) odniesie miażdżące zwycięstwo, ponieważ nawet wyborcy Fideszu nie chcą, aby nasz kraj był rosyjską marionetką – mówił polityk.
Magyar ogłosił też, że kierowany przez niego rząd byłby konstruktywny w stostunku do europejskich partnerów, pozostając przy tym „krytycznym i otwartym na debaty”.
Zapytany o rolę premiera, zwrócił uwagę, że pełniąc taką funkcję priorytetem powinno być reprezentowanie interesów państwa, także w sposób zdecydowany. Jak dodał, zasada jednomyślności w Unii Europejskiej nie jest sama w sobie problemem, ale fakt, że Orban jej nadużywał w ostatnich latach i dalej to robi.
Lider węgierskiej opozycji zapowiedział także „pragmatyczny” sposób prowadzenia relacji z Rosją. Ten pragmatyzm ma polegać na tym, że Węgry nie wtrącają się w wewnętrze sprawy Rosji i tego samego będą oczekiwać od tego państwa w stosunku do ich spraw. „Jesteśmy suwerennymi krajami i szanujemy się nawzajem, ale nie musimy się lubić” – spuentował
TISZA prowadzi w sondażach
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia i zapowiadają się na niezwykle wyrównane. Największa partia opozycyjna, TISZA, wyprzedza Fidesz Viktora Orbana w niezależnych sondażach. Co więcej, część mniejszych ugrupowań opozycyjnych ogłosiła w lutym wycofanie się z wyborów, by zwiększyć szanse na zwycięstwo partii Magyara.
W sondażu przeprowadzonym przez firmę Median w marcu TISZA uzyskała poparcie na poziomie 58 proc. wśród wyborców określających się jako zdecydowani, z kolei Fidesz – 35 proc. Przewagę węgierskiej opozycji zdaje się potwierdzać także środowe badanie ośrodka 21 Research Center, w którym poparcie dla TISZY zadeklarowało 56 proc. zdecydowanych wyborców, a dla Fideszu – 37 proc.













