
Partia TISZA zdobyła większość konstytucyjną. Viktor Orban pogratulował Peterowi Magyarowi zwycięstwa. Na miejscu są dziennikarze Wyborcza.pl, TOK FM i Radia Zet. Śledź relację na żywo.
„Podziękowania dla wszystkich Węgrów w kraju i na całym świecie! To ogromny zaszczyt, że przyznaliście nam mandat do utworzenia rządu, oddając największą liczbę głosów w historii, oraz do pracy na rzecz wolnych, europejskich, sprawnie funkcjonujących i humanitarnych Węgier przez najbliższe cztery lata” – napisał Peter Magyar na platformach społecznościowych w poniedziałek rano.
Podkreślił, że rząd partii TISZA „będzie rządem każdego Węgra”. Jak zaznaczył Magyar, jako premier będzie „codziennie i o każdej porze dnia pracował na rzecz bezpieczeństwa i rozwoju Węgier, a także dobrobytu narodu węgierskiego”. „Tak mi dopomóż Bóg” – dodał lider Tiszy.
Partia Magyara przed szansą na zmianę konstytucji
Ze wstępnych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech wynika, że partia Petera Magyara, TISZA, może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie. Daje jej to większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów.
Koalicja Fidesz-KDNP, pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana, może liczyć na 55 mandatów w parlamencie. Swoich przedstawicieli w izbie będzie miała również skrajna prawica – Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank), który może uzyskać sześć miejsc. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, Orban pogratulował już wcześniej Magyarowi zwycięstwa.
Czytaj także: Orbán swoich ludzi umieścił w wielu miejscach. Przywrócenie niezależności tych instytucji będzie dużym wyzwaniem nawet przy konstytucyjnej większości – ocenia Dávid Vig, dyrektor Amnesty International Hungary w rozmowie z Anną Wyrwik. Czytaj na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik












