„Nic im prawie nie zostało. Według dostępnych informacji ludność cywilna jest zmuszona do walki o przetrwanie, żywiąc się trawą i chwastami, podczas gdy dostęp do leków, czystej wody, elektryczności i pomocy medycznej jest niemal niemożliwy. Dotyczy to także dzieci” – poinformował ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha w komunikacie opublikowanym na platformach społecznościowych MSZ. To kolejny apel ukraińskich władz o pilną reakcję w sprawie Oleszek. Sybiha podkreślił, że to Rosja jest odpowiedzialna za wywołanie i pogłębianie się panującego tam kryzysu humanitarnego.

Zobacz wideo Globalne szachy. Trump, Chiny, Iran, Ukraina.

Sybiha o Oleszkach: Ludzie tam nie przeżyją dzięki samym oświadczeniom o zaniepokojeniu

Szef MSZ zaapelował do społeczności międzynarodowej o mobilizację wszelkich dostępnych narzędzi, by dostarczyć do Oleszek pomoc humanitarną i zapewnić bezpieczną ewakuację mieszkańców. Dodał, że ONZ, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża i inne struktury międzynarodowe powinny wykorzystać swój mandat, by zapewnić dostęp pomocy humanitarnej do Oleszek. „Ludzie tam nie przeżyją dzięki samym oświadczeniom o zaniepokojeniu” – podkreślił.

Rosja oskarża Ukrainę. 

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził w poniedziałek, że sytuacja w okupowanym przez siły rosyjskie mieście Oleszki w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy jest krytyczna. Pieskow oskarżył przy tym Ukrainę, że uniemożliwia dostarczenie pomocy do Oleszek.

Strona ukraińska informowała, że zabiega o zorganizowanie ewakuacji, jednak przeszkodą pozostaje stanowisko Rosji. „Ukraiński Rzecznik Praw Obywatelskich Dmytro Lubiniec ogłosił 16 września, że „rosyjscy urzędnicy wycofali się z wcześniejszych dwustronnych porozumień ułatwiających ewakuację z Oleszków i okolic” – przekazał amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW). Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych 23 września poinformowało, że Ukraina i Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) są gotowe dostarczyć żywność i pomoc medyczną do Oleszków, ale Rosja nadal blokuje dostawy.

Oleszki w czasie wojny

W Oleszkach przed wojną mieszkało około 24 tys. osób, a obecnie pozostało tam około 2 tys., w tym około 50 dzieci.

Według mediów ostatnia dostawa żywności dotarła do miasta 26 maja. Mieszkańcy mają obecnie korzystać z niewielkich zapasów oraz zbiorów z przydomowych ogrodów, jednak wraz z nadejściem jesieni sytuacja żywnościowa gwałtownie się pogarsza. Według niemieckiej gazety „Bild” mieszkańcy wymieniają między sobą towary, ponieważ pieniądze straciły znaczenie, a część osób prawdopodobnie zabija hodowane zwierzęta z powodu braku paszy.

Oleszki leżą około czterech kilometrów od Chersonia, na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według „Bilda” drogi prowadzące do miasta są zaminowane, a nad miejscowością stale operują rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom opuszczenie miasta.

Miasto zostało zajęte przez wojska rosyjskie w pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku. W czerwcu 2023 roku zostało ono dotkliwie zalane w następstwie zniszczenia zapory w Nowej Kachowce.

Według doniesień Ukrinform Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka Michael O’Flaherty zaapelował o natychmiastowe lokalne zawieszenie broni, zapewnienie niezakłóconego dostępu pomocy humanitarnej oraz bezpieczną ewakuację ludności cywilnej z tymczasowo okupowanych Oleszek.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version