
Polska drużyna olimpijska liczyła łącznie 60 zawodników. Na Półwyspie Apenińskim nie brakowało wyjątkowych momentów, o których na bieżąco informowaliśmy na łamach WPROST. ZIO 2026 okazały się być igrzyskami, które można zapisać na podium w kategorii najlepszych pod względem zdobyczy medalowej dla Polski.
Ceremonia zamknięcia ZIO 2026 w Arena di Verona. Tak wyglądała reprezentacja Polski
Zgodnie z informacją przekazaną przez Polski Komitet Olimpijski, polską flagę w trakcie ceremonii zamknięcia ZIO 2026 niosła dwójka – Gabriela Topolska (short track) oraz Władimir Semirunnij (łyżwiarstwo szybkie).
Arena di Verona była świadkiem pięknego zamknięcia olimpijskich emocji. Poza warstwą typowo artystyczną – przygotowaną przez gospodarzy – nie brakowało tradycyjnego pochodu sportowców, którzy do końca pozostali na Półwyspie Apenińskim. Wśród nich była również reprezentacja Polski.
Biało-czerwona drużyna z uśmiechami machała flagami, dziękując za wspólne emocje.
Gdzie kolejne ZIO? Pozostaniemy w Europie. Tym razem gospodarzem będzie Francja, konkretnie we francuskich Alpach. Na zimową rywalizację trzeba będzie jednak poczekać kolejną olimpiadę, czyli czterolecie – do 2030 roku.
ZIO 2026: Cztery medale olimpijskie dla reprezentacji Polski
Igrzyska na Półwyspie Apenińskim dla reprezentacji Polski były całkiem udane. Spoglądając choćby przez pryzmat dorobku medalowego, to najlepszy występ olimpijskiej drużyny w biało-czerwonych barwach od przeszło 12 lat.
Medale dla reprezentacji Polski podczas ZIO 2026 zdobywali przede wszystkim skoczkowie narciarscy. Jeden z nich, mający 19 lat debiutant olimpijski – Kacper Tomasiak – zgarnął aż trzy z nich. Lider kadry trenera Macieja Maciusiaka kolejno był: srebrny na normalnej skoczni, brązowy na dużym obiekcie w Predazzo i ponownie wicemistrzem olimpijskim w konkursie duetów. W tym ostatnim wypadku dwuosobową drużynę z Tomasiakiem stworzył Paweł Wąsek.
Nie można również zapominać o pierwszym od 2014 roku medalu dla polskich panczenów na ZIO. Sięgnął po niego Władimir Semirunnij. „Władek” został wicemistrzem olimpijskim na dystansie 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła zatem łącznie po 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
A skoro o historii mowa, to podczas ZIO 2026 wydarzyła się jeszcze jedna, szczególna historia. Mianowicie Klaudia Adamek – jako pierwsza w dziejach polskiego olimpizmu – wystartowała zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach. Była lekkoatletka i uczestniczka IO w Tokio (2021) w sztafecie 4×100 metrów, skompletowała olimpijski zestaw startując we Włoszech (2026) w bobslejowej dwójce.












