
Iran zaatakował rakietami i dronami bazę Prince Sultan w piątek 27 marca. Według agencji Associated Press rannych zostało 15 żołnierzy USA, w tym pięciu ciężko. Z kolei dziennikarze zajmujący się obronnością potwierdzili doniesienia o zniszczeniu E-3G Sentry. W serwisach społecznościowych pojawiły się także zdjęcia wraku samolotu.
Eksperci: Utrata samolotu E-3G Sentry to poważny problem dla USA
Jak zauważył ekspert ds. bezpieczeństwa Michał Piekarski w niedzielnym wpisie na X, zniszczenie E-3G Sentry to dla Amerykanów pierwsza strata bojowa maszyny tego typu od 57 lat. Do ostatniego takiego incydentu doszło 15 kwietnia 1969 roku, kiedy to północnokoreańskie wojsko zestrzeliło nad Morzem Japońskim amerykański samolot wczesnego ostrzegania EC-121 Warning Star.
– Utrata tego E-3 jest niezwykle problematyczna – stwierdziła w rozmowie z „Air & Space Forces Magazine” Heather Penney, była pilotka F-16 i ekspertka w dziedzinie bezpieczeństwa. Zauważyła, że takie maszyny wykonują kluczowe zadania na polu bitwy. Kelly Grieco, badaczka zajmująca się polityką obronną, powiedziała, że dla amerykańskich działań w Iranie to „znacząca strata w krótkiej perspektywie”.
Czytaj także: Wszystko zależy od tego, jaki będzie wynik. Jeśli reżim w Iranie przetrwa, Rosja będzie mogła odtrąbić sukces. Jeśli upadnie lub dojdzie do wojny domowej, będzie miała poważne kłopoty – mówi na Wyborcza.pl Hanna Notte, ekspertka ds. polityki Rosji na Bliskim Wschodzie.
Asymetryczna kampania Iranu
Baza lotnicza Prince Sultan to ważny element infrastruktury, z której korzystają Amerykanie. Kelly Grieco podkreśliła, że atak akurat na ten obiekt „z pewnością nie jest przypadkiem”. Jej zdaniem Iran, atakując radary, stacje łączności, samoloty i bazy, próbuje przeprowadzić „asymetryczną kampanię” przeciwko amerykańskim siłom powietrznym.
Klęska wizerunkowa USA
Michał Piekarski ocenił, że zniszczenie E-3G Sentry to jak dotąd najpoważniejsza strata USA w wojnie na Bliskim Wschodzie i „ogromny problem” dla Amerykanów. „Przede wszystkim operacyjny – takich samolotów jest niewiele i każdy jest na wagę złota. Dosłownie. Do tego dochodzi klęska wizerunkowa” – napisał Piekarski na X.













