Pilna decyzja Żurka. Odsunął sędziego od czynności służbowych. „Nie ma świętych krów”

Żurek przekazał w poniedziałek 15 czerwca na X, że „prokuratura prowadzi dwa niezależne, wielowątkowe postępowania”. Jedno dotyczy udziału sędziego w tzw. aferze hejterskiej, a drugie usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do miasta stołecznego Warszawy.

„Sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości sama staje się podmiotem podejrzeń o fałszowanie dokumentów i próbę przejęcia majątku, jest zaprzeczeniem etosu sędziego. Od sędziów wymaga się więcej, bo to oni mają stać na straży prawa, uczciwości procesu i zaufania obywateli do państwa. Nie ma świętych krów” – napisał minister sprawiedliwości.

Zobacz wideo Nawrocki odpowiada Żurkowi w sprawie nominacji sędziowskich

15 maja Prokuratura Regionalna we Wrocławiu poinformowała resort sprawiedliwości o szczegółach śledztwa przejętego w kwietniu 2024 roku. Dotyczy ono m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. 28 czerwca 2024 roku Prokurator Regionalny we Wrocławiu skierował do Sądu Najwyższego wniosek o wydanie uchwały ws. pociągnięcia sędziego Łukasza Piebiaka do odpowiedzialności karnej. Ministerstwo Sprawiedliwości zaznaczyło w swoim komunikacie, że wniosku wciąż nie rozpoznano, ponieważ Sąd Najwyższy nie wyznaczył terminu posiedzenia.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi też śledztwo w sprawie usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieszkaniem o powierzchni 38 metrów kwadratowych położonego w Warszawie. Chodzi o lokal wart 475 tysięcy złotych.

Śledczy ustalili, że od 12 maja 2023 roku do 28 sierpnia 2024 roku przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza toczyło się postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej spadkodawczyni. Według prokuratury sędzia Łukasz Piebiak posłużył się podrobionym testamentem spadkodawczyni. W dokumencie znajdował się zapis, według którego Piebiak był jej jedynym spadkobiercą.

Artykuł jest aktualizowany

Udział