
W skrócie
-
Polska wraz z grupą unijnych liderów apeluje do Komisji Europejskiej o szybkie wsparcie Ukrainy poprzez pożyczkę reparacyjną sfinansowanych z zamrożonych rosyjskich aktywów.
-
Propozycja budzi opór ze strony Belgii, gdzie zdeponowana jest większość rosyjskich aktywów. Kraj ten obawia się bowiem roszczeń ze strony Rosji.
-
Według doniesień medialnych również USA miały lobbować, by europejskie państwa nie używały rosyjskich środków.
„Wspieranie Ukrainy w jej walce o wolność i niepodległość jest nie tylko moralnym obowiązkiem, ale też działaniem w naszym interesie” – napisano w liście, którego adresatami są przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa.
„Dlatego musimy szybko przyjąć propozycję Komisji wykorzystania środków z zamrożonych rosyjskich aktywów w celu udzielenia Ukrainie reparacyjnych pożyczek” – zaapelowali przywódcy.
„Czas jest najważniejszy. Podejmując decyzję w sprawie pożyczki reparacyjnej na szczycie UE w grudniu, mamy szansę wzmocnić pozycję Ukrainy w jej obronie i zapewnić jej lepszą pozycję do negocjacji sprawiedliwego i trwałego pokoju” – napisano w liście.
Wykorzystanie rosyjskich aktywów. Belgia przeciwko propozycji UE
Kwestia wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów budzi kontrowersje wśród państw członkowskich Unii Europejskiej. Komisja Europejska zaproponowała, by wykorzystać rosyjskie aktywa do sfinansowania pożyczki reparacyjnej dla Ukrainy, którą ta spłaci, gdy Rosja wypłaci jej odszkodowanie za straty wojenne.
Głównym przeciwnikiem takiego rozwiązania jest Belgia. To w tym kraju znajduje się bowiem izba rozliczeniowa Euroclear przechowująca większość zamrożonych aktywów. Belgijski rząd obawia się, że kraj może zostać zmuszony do wypłacenia Rosji środków, gdyby kraj ten zaskarżył sprawę do sądu i wygrał. KE zapewnia, że dała Belgii gwarancje na wypadek roszczeń ze strony Moskwy.
W piątek Ursula von der Leyen i kanclerz Niemiec Friedrich Merz spotkali się premierem Belgii Bartem de Weverem, by rozmawiać na temat wykorzystania rosyjskich aktywów. Według doniesień mediów, przywódcom nie udało się jednak dojść do porozumienia.
Wcześniej Bloomberg informował, że USA lobbowały w niektórych państwach europejskich, by zablokowały wykorzystanie rosyjskich aktywów. Według Waszyngtonu aktywa są bowiem potrzebne „do zabezpieczenia porozumienia pokojowego między Kijowem a Moskwą”.












