
W najbliższym czasie wejdą w życie zmiany nakładające nowe, czasochłonne obowiązki na inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Na brak zajęć grupa ta nie narzeka i teraz, co ma związek m.in. z rosnącą liczbą skarg płynących ze strony pracowników. Co dziesiąta z nich okazuje się nieuzasadniona.
Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” – powołując się na sprawozdanie PIP – w 2025 roku liczba bezzasadnych zarzutów wzrosła o 9,2 proc., do niemal 27 tys. Liczba niemożliwych do ustalenia skarg zwiększyła się o 21,5 proc., do niemal 29 tys. To sprawiło, że udział zasadnych problemów, z którymi zwrócili się w ubiegłym roku pracownicy, w ogóle zgłoszonych skarg spadł poniżej 30 proc.
W zeszłym roku na jednego inspektora przypadało średnio 31,8 skargi do rozpatrzenia, podczas gdy rok wcześniej było to 29,3.
Dlaczego skarg do PIP przybywa?
Dlaczego skarg przybywa? Eksperci wiążą to m.in. ze zmianami zachodzącymi na polskim rynku pracy. Bezrobocie rośnie, sztuczna inteligencja coraz bardziej wdziera się na teren zakładów pracy, pojawiają się informacje o planowanych zwolnieniach grupowych, o tym, że młode osoby mają coraz większą trudność w znalezieniu zatrudnienia. Jak zauważa prof. Grażyna Spytek-Bandurska, ekspertka ds. stosunków pracy, dialogu społecznego i rynku pracy w Federacji Przedsiębiorców Polskich wywołuje to niepokój wśród pracowników, którzy szukają wsparcia.
Pracownicy liczą też na to, że jak się poskarżą do PIP, a do zakładu wejdzie kontrola, to wzbudzi to postrach pracodawcy, który dziś, w coraz trudniejszych warunkach rynkowych, zastanowi się nad ewentualnymi ruchami wobec kadry pracowniczej.
Eksperci nie mają wątpliwości, że trend ten będzie w najbliższych latach narastał. Ma to związek z nowymi regulacjami, które mogą przełożyć się na napływ większej liczby skarg. Na początku lipca wejdzie w życie reforma nadająca inspektorom nowe uprawnienia w zakresie przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Następne są w kolejności rewolucyjne zmiany w prawie pracy dotyczące zarówno zwalczania mobbingu, jak i przejrzystości wynagrodzeń.
Z informacji pozyskanych przez dziennik wynika, że bezzasadne czy niemożliwe do ustalenia skargi najczęściej zdarzają się w większych firmach. Wynika to z tego, że tacy przedsiębiorcy dysponują rozbudowanymi, profesjonalnymi działami kadr, HR i prawnymi. W związku z tym ryzyko nieprzestrzegania przez nich przepisów prawa pracy jest niższe.

