
Informacje dotyczące problemów sponsorskich Polskiego Komitetu Olimpijskiego przekazał „Przegląd Sportowy” i Onet. Zdaniem dziennikarza Sebastiana Parfjanowicza, prezes PKOl Radosław Piesiewicz przekazał zarządowi smutne wieści podczas środowego (tj. 25 lutego) zebrania zarządu.
PKOl bez sponsoringu Grupy Polsat Plus. Co z pieniędzmi olimpijczyków?
Sytuacja wydaje się być poważna, bo bez wsparcia ze strony Grupy Polsat Plus, mogą wyniknąć problemy z wypłatą premii dla olimpijek i olimpijczyków za niedawno zakończone ZIO 2026.
– Są sponsorzy, którzy są odpowiedzialni i chcą pracować, pomagać polskim sportowcom. My chcieliśmy zapewnić warunki finansowe jeżeli chodzi nagrody dla naszych sportowców i mam nadzieję, że ten sponsor, który wypowiedział nam umowę, po prostu przeleje środki, bo to są środki na nagrody zabudżetowane – miał przyznać Piesiewicz na antenie telewizji wPolsce24.
Teraz już wiadomo, że mowa o Grupie Polsat Plus.
Co ciekawe, w tle może rozgrywać się przyszła walka o to, kto będzie stał na czele PKOl. Nie jest bowiem tajemnicą, że w przypadku Grupy Polsat Plus i powiązaniu ze sportem, karty rozdaje wieloletni dyrektor stacji Marian Kmita. Drogi Kmity i Piesiewicza rozeszły się już jakiś czas temu, a to może być jedna z konsekwencji zgrzytu między panami.
ZIO 2026: Cztery medale olimpijskie dla reprezentacji Polski
Igrzyska na Półwyspie Apenińskim dla reprezentacji Polski były całkiem udane. Spoglądając choćby przez pryzmat dorobku medalowego, to najlepszy występ olimpijskiej drużyny w biało-czerwonych barwach od przeszło 12 lat.
Medale dla reprezentacji Polski podczas ZIO 2026 zdobywali przede wszystkim skoczkowie narciarscy. Jeden z nich, mający 19 lat debiutant olimpijski – Kacper Tomasiak – zgarnął aż trzy z nich. Lider kadry trenera Macieja Maciusiaka kolejno był: srebrny na normalnej skoczni, brązowy na dużym obiekcie w Predazzo i ponownie wicemistrzem olimpijskim w konkursie duetów. W tym ostatnim wypadku dwuosobową drużynę z Tomasiakiem stworzył Paweł Wąsek.
Nie można również zapominać o pierwszym od 2014 roku medalu dla polskich panczenów na ZIO. Sięgnął po niego Władimir Semirunnij. „Władek” został wicemistrzem olimpijskim na dystansie 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła zatem łącznie po 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
A skoro o historii mowa, to podczas ZIO 2026 wydarzyła się jeszcze jedna, szczególna historia. Mianowicie Klaudia Adamek – jako pierwsza w dziejach polskiego olimpizmu – wystartowała zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach. Była lekkoatletka i uczestniczka IO w Tokio (2021) w sztafecie 4×100 metrów, skompletowała olimpijski zestaw startując we Włoszech (2026) w bobslejowej dwójce.













